Dragon Throne: Bitwa o Czerwone Klify

Chińska podróbka Age of Empires? Na szczęście pozory mylą.

Chińska podróbka Age of Empires? Na szczęście pozory mylą.

Okres Trzech Królestw (220 n.e. - 280 n.e.) to burzliwy epizod w historii Chin, doskonale udokumentowany, zwłaszcza dzięki powieści Dzieje Trzech Królestw. Książka ta, w Polsce mało znana, uznawana jest na świecie za drugą co do popularności po Biblii. Trudno się więc dziwić, że chińscy programiści ze studia Object Software sięgnęli właśnie po tę tematykę.

Autorzy postawili sobie ambitne zadanie - chcieli opracować grę, która mogłaby przybliżyć graczom tło historyczne okresu Trzech Królestw i jednocześnie nie nudzić. Pierwszym efektem ich prac była gra Three Kingdoms: Fate of the Dragon, wprowadzająca do gatunku RTS kilka rewelacyjnych rozwiązań. Dragon Throne: Bitwa o Czerwone Klify jest nowszą wersją wspomnianej pozycji, poprawioną i poszerzoną, pokazującą piętnastoletni okres historii Trzech Królestw, rozpoczynający się tytułową Bitwą o Czerwone Klify (208 r. n.e.).

Śpiący Smok i Młody Feniks

Gra oferuje trzy kampanie, po jednej dla każdego z pretendentów do Smoczego tronu: Liu Bei, Cao Cao i Sun Quana. Każdą z misji kampanii poprzedza wprowadzenie historyczne, scenariusze są ciekawe, a każdy pokazuje kolejny etap wojny. Twoimi siłami dowodzą historyczni bohaterowie (w sumie pojawia się ich ponad 350), a ich życiorysy możesz sobie przeczytać w przerwach w zabawie. Oprócz historycznych kampanii gra oferuje scenariusze dostępne dla pojedynczego gracza, a także w trybie multiplayer - do ośmiu graczy w sieci. Frakcje nie są zróżnicowane, gdyż wszystkie strony konfliktu wykorzystywały podobną technikę.

Ciężkie życie chińskiego robotnika

W konfiguracji potyczki możesz ustawić warunki startowe, takie jak stopień rozwoju miasta, liczba gotowych odkryć albo też na przykład zadecydować, czy chcesz, aby nękały cię klęski żywiołowe.

W konfiguracji potyczki możesz ustawić warunki startowe, takie jak stopień rozwoju miasta, liczba gotowych odkryć albo też na przykład zadecydować, czy chcesz, aby nękały cię klęski żywiołowe.

Dragon Throne: Bitwa o Czerwone Klify wykorzystuje wiele ciekawych rozwiązań, zaczerpniętych w większości z Three Kingdoms: Fate of the Dragon. Jedynymi jednostkami, które werbujesz, są wojownicy (postacie historyczne) i robotnicy. Robotnik może pracować jako drwal lub górnik, a gdy jest farmerem, pozyskuje zboże i mięso lub w warsztacie przetwarza produkty z farmy na żywność i wino. Robotnicy pracują w budynkach, takich jak stajnia czy warsztat maszynowy. Po wysłaniu do koszar zostają przeszkoleni na sierżantów w jednej z trzech specjalizacji (szermierz, pikinier, łucznik). Sierżant może w każdej chwili powrócić do życia robotnika lub też wybrać drogę zawodowej wojaczki, po przeszkoleniu w ulepszonych koszarach. Wyhodowane w stajni konie mogą być wykorzystane przez robotników do transportu lub stać się wierzchowcami dla sierżantów i wojowników. Ważną rolę odgrywa też zaopatrzenie armii. Bez obozów i konwojów jednostki tracą entuzjazm, odwagę oraz siłę.

Każde miasto przedstawione zostało na oddzielnej planszy, połączonej z mapą główną punktem orientacyjnym. Solidna brama i wały ochronne uniemożliwiają zbyt szybkie pokonanie przeciwnika poprzez tak zwany "rush". Niestety, czasem jesteś zmuszony do koordynowania działań wojennych na kilku mapach jednocześnie, co jest trudnym wyzwaniem.

Chińczycy trzymają się mocno

Powyższe rozwiązania, ciekawe opcje dyplomatyczne i handlowe, szczegółowe tło historyczne oraz wygodne sterowanie sprawiają, że Dragon Throne: Bitwa o Czerwone Klify jest grą ciekawą, choć trudną. Grafika jest miła dla oka, muzyka uwodzi azjatyckim klimatem, tło dla polskich napisów stanowią wypowiedzi w języku Państwa Środka... To solidna, niegłupia rozrywka, godna polecenia.

Chińczyk potrafi

Gdy swego czasu trafiła w moje ręce gra Three Kingdoms: Fate of the Dragon, w pierwszym momencie pomyślałem, że to kolejny klon Age of Empires. Szybko zrozumiałem, że się pomyliłem i nie doceniłem potencjału chińskich programistów. Dałem się uwieść klimatowi gry i z zaskoczeniem stwierdziłem, jak bardzo wierne historycznie są podawane w niej informacje. Dragon Throne nie różni się zbytnio od swojej poprzedniczki, co w sumie cieszy. Zwłaszcza za te pieniądze.

Łukasz M. Wiśniewski

Dragon Throne

Gatunek: RTS

Wydawca: CD Projekt

Stopień trudności: 8

Cena: 29,99 zł

Język: polski

Liczba graczy: 1

Wymagania: CPU 266 MHz, 64 MB RAM


Zobacz również