DrinkOrDie: ekstradycji nie będzie?

Australijski sąd nie wyraził zgody na żądania amerykańskich prokuratorów, którzy domagają się ekstradycji Hew Raymonda Griffithsa, aresztowanego kilka miesięcy temu domniemanego szefa grupy DrinkOrDie, zajmującej się nielegalnym kopiowaniem i dystrybuowaniem oprogramowania. Gdyby Amerykanom udało się sprowadzić Griffithsa do USA, grozi mu kara do 10 lat więzienia i do 500 tys. USD grzywny.

Zdaniem australijskiego sędziego, amerykańskcy prokuratorzy nie dostarczyli wystarczających informacji o tym, o co właściwie chcą oskarżyć w USA Griffithsa. Dlatego też sąd nie wyraził zgody na przekazanie oskarżonego Amerykanom. Według ekspertów, decyzja ta może poważnie utrudnić Amerykańskim władzom tropienie i skazywanie członków podobnych do DrinkOrDie "pirackich grup", które działają poza granicami USA.

Grupa DrinkOrDie rozgłos zyskała kilka lat temu, dystrybuując nielegalne kopie systemu Windows 95 dwa tygodnie przed jego oficjalną premierą. Rozbito ją w 2002 r., w ramach międzynarodowej akcji o kryptonimie "Operation Buccaneer" - wtedy ujęto również członków wielu innych podobnych organizacji - m.in. Razor 1911, RiSC, RiSCISO, Request To Send (RTS), ShadowRealm (SRM), We Love Warez (WLW) oraz POPZ. Lider Razor 1911, Shane Pitman (znany jako "Pitbull") został w ubiegłym troku skazany na 18 miesięcy więzienia.


Zobacz również