Droga do El Dorado

Droga do El Dorado to wspaniała opowieść będąca adaptacją filmu o tym samym tytule. Bohaterami gry są Tulio i Miguel, para przyjaciół, którzy podstępem wykradli mapę prowadzącą do legendarnego Złotego Miasta – El Dorado. Razem z nimi nauczysz się przezwyciężać strach, stawiać czoła niebezpieczeństwom, a co najważniejsze przeżyjesz wspaniałą i niezapomnianą przygodę.

Droga do El Dorado to wspaniała opowieść będąca adaptacją filmu o tym samym tytule. Współtwórcami gry są programiści z Revolution Software, firmy mającej na swoim koncie m.in. doskonałą serię Broken Sword i In Cold Blood. O ile pierwszy z wymienionych tytułów zyskał miano „legendarnego”, o tyle drugi nie wywołał wśród graczy większego zainteresowania. Głównie za sprawą prostolinijnej fabuły oraz trudnego do opanowania interfejsu. W El Dorado sytuacja ma się podobnie... zacznijmy jednak od początku.

Fabuła opowiada historię Tulia i Miguela, pary przyjaciół, którzy podstępem wykradli mapę prowadzącą do legendarnego Złotego Miasta – El Dorado. Razem z nimi wyruszysz w pełną niebezpieczeństw podróż, mającą na celu odnalezienie złota. Na drodze do zwycięstwa stanie chciwy Kortez oraz dzika natura strzegąca drogi do Złotego Miasta.

Skoro mowa o fabule warto wspomnieć o bohaterach. Miguel to szarmancki poszukiwacz przygód. Bardziej niż na złocie zależy mu na sławie. Tulio jest typowym kombinatorem o nadmiernie rozwiniętej wyobraźni i IQ przewyższającym nieznacznie poziom inteligencji średnio rozwiniętego szympansa. Za swoim przyjacielem podąża raczej z przyzwyczajenia aniżeli z przywiązania, czy też z wiary w sukces.

Gra oferuje nam 7 różnorodnych, w pełni trójwymiarowych poziomów, w których bohaterowie muszą sprawdzić swoją odwagę, sprawność fizyczną oraz rozwiązać niezliczoną ilość łamigłówek. Razem z nimi zwiedzimy hiszpańskie miasto, statek konkwistadorów, niebezpieczną dżunglę oraz miasto Majów. Nasi bohaterowie potrafią biegać, pływać, wywijać mieczem, a nawet jeździć na końskim grzbiecie. Poszczególne etapy gry rozdzielają sekwencje video, które mi osobiście nie przypadły zbytnio do gustu. Nie zawierają co prawda jakichś rażących błędów, ale brakuje mi tu tzw. świeżości, czegoś nowego i niepowtarzalnego.

Droga do Eldorado skonstruowana została z myślą o młodszych graczach (przynajmniej takie odniosłem wrażenie) i jako taka nie jest zła, gdyby nie kilka niedociągnięć, które na dłuższą metę stają się bardzo denerwujące. Zagadki, które przyjdzie nam rozwiązywać są stanowczo za łatwe i nie mogą równać się z tym co oferuje chociażby Escape from Money Island. El Dorado bez najmniejszego problemu można ukończyć w dwa, góra trzy wieczory, a co później? Moim skromnym zdaniem 99 PLN za kilkanaście godzin zabawy to jakby nie patrzeć troszkę za mało. Po raz kolejny okazało się, że zapowiedzi producenta, czy też dystrybutora niekoniecznie mają przełożenie na rzeczywistość. Fakt, faktem w El Dorado gra się całkiem przyjemnie, więc jeśli szukasz mało skomplikowanej gry, która zapewni tobie lub twojemu dziecku sporą dawkę emocji, Droga do El Dorado będzie idealnym wyborem.


Zobacz również