Drugie uderzenie

Holenderski haker po raz drugi w ciągu ostatnich pięciu dni zaatakował serwer Microsoftu.

19-letni student zmienił treść jednej ze stron na witrynie Microsoftu. Odwiedzający mogli dowiedzieć się z wypisanego dużą czcionką hasła, że "udane załatanie systemu nie jest proste". Haker o pseudonimie Dimitri powiedział, że drugiego włamania dokonał po to, by uświadomić ludziom, że przedstawiciele Microsoftu kłamali, twierdząc, iż załatali dziurę w systemie. Według jego słów, ograniczyli się jedynie do usunięcia poprzedniej wiadomości. Tym razem, po powtórnym ataku, uszczelnili system.

Według rzecznika firmy Microsoft, oba udane włamania dotyczyły mało ważnego serwera, przekierowującego użytkowników do serwerów z "bardziej aktualnymi treściami". Dimitri do spenetrowania zabezpieczeń maszyny Microsoftu wykorzystał lenistwo administratorów firmy. Nie zainstalowali oni bowiem patcha likwidującego znany błąd w oprogramowaniu Internet Information Server, o którym Microsoft informował w biuletynach bezpieczeństwa z dn. 10 sierpnia i 17 października.


Zobacz również