Drukarki

Czego nie ma w tanszych drukarkach atramentowych?

Czego nie ma w tanszych drukarkach atramentowych?

Drukarki fotograficzne

Canon S820D

Literka D w nazwie oznacza wersję do współpracy z cyfrówką. Opcjonalny jest wyświetlacz do przeglądania zdjęć. Menu ma wyjątkowo intuicyjne, czego nie można powiedzieć o sterowaniu drukiem wprost z podłączonych specjalnym przewodem aparatów cyfrowych typu Powershot S30 i S40. Fotogramy z tego modelu Canona mogą zaimponować. Drukarka bardzo dobrze radzi sobie z oddawaniem naturalnych barw skóry, obraz cechuje się gładkimi przejściami tonalnymi. Bez problemu S820D wydobywa szczegóły z głębokiego cienia, nieco gorzej - geometrię drobnicy. Nie zachwyca głębia czerni. Wysokorozdzielczą grafikę Canon drukuje bardzo dobrze. Neutralnie buduje szarości, rewelacyjnie tworzy płynne gradienty.

Mocną stroną S820D jest wyposażenie i jakość zdjęć, nieco gorszą - szybkość. Największe mankamenty to wysoka cena i spore koszty eksploatacji.

Canon S900

Jak na drukarkę fotograficzną, S900 imponuje szybkością. Nic dziwnego, skoro zamontowano w niej aż trzy tysiące dysz do sześciu kolorów tuszu, dwa razy więcej niż w S820. Druk w rozdzielczości 2400x1200 dpi fotografii A4 zabrał jej 100 sekund. Inne urządzenia są o połowę wolniejsze. Jakość fotografii wydrukowanych za pomocą S900 jest równie wysoka jak w S820. Nic dziwnego, skoro konstruktorzy zastosowali w obu takie same rozwiązania techniczne. Czteropikolitrowe krople atramentu są tak formowane, aby nie rozpryskiwały się w zderzeniu z papierem. Dodatkowe tusze foto sześciokrotnie rozcieńczono, co pomaga uzyskać bardzo ważne w wypadku fotografii gładkie przejścia tonalne. Nawet trudniejsze gradienty łamane z czarnym cechują się wyjątkowo płynną gradacją. Jednak czarny okazał się za płytki, a rozdzielczość za mała do symulacji trudniejszych kolorów.

HP photosmart 7350

Photosmart 7350 może pracować jako drukarka fotograficzna z sześciokolorowym zestawem atramentów w dwóch kontenerach po trzy barwy, albo po wymianie jednego z nich na pojemnik z czarnym, jako klasyczna drukarka CMYK. W pierwszej konfiguracji jest PhotoREt IV, w drugiej tylko trzecia wersja tego systemu.

O dostosowaniu zestawu atramentów nie można zapominać, inaczej efekty będą dość mierne. Nie trzeba tego robić w modelu 7550, gdzie za dodatkowe 600 zł znalazło się miejsce i na zasobnik foto, i na czarny.

Cechą szczególną 7350 są cztery porty do odczytu kart pamięci aparatów cyfrowych, udostępnianych także komputerowi w postaci napędu, i dwa gniazda USB, tylne do komputera i przednie do podłączenia aparatu fotograficznego. Zdjęcia wychodzą gorzej niż u Canona, kolorowa grafika - lepiej. Imponująca jest ostrość wydruku linii i liter.

Epson Stylus Photo 895

Do zdjęć wydrukowanych Epsonem 895 nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Obraz pod względem rozdzielczości, łagodności przejść tonalnych jest niemal doskonały. Stylus 895 bardzo dobrze oddaje barwy skóry. Widać dużą głębię czerni, jednak przegrywa z Canonem pod względem zdolności pokazania szczegółów w cieniu. Tylko w tym wypadku sześciokrotnie rozcieńczony atrament Canona uwidacznia swoją przewagę.

Urządzenie może drukować bezpośrednio z aparatu fotograficznego. Liczba rozmaitych filtrów i korektorów wbudowanych w sterownik drukarki jest imponująca. Stylus to drukarka dla cierpliwych. Nic w tym dziwnego, skoro liczba dysz w głowicy jest dziesięciokrotnie mniejsza niż w najszybszym Canonie. Następca 895, model 950 jest już pod tym względem dwukrotnie, a w czerni - nawet czterokrotnie bogatszy.

Drukarki uniwersalne

Canon S300

Pomimo identycznej rozdzielczości 2400x1200 dpi w S300 brakuje wielu pożytecznych funkcji dostępnych w modelach droższych. Jest tyle samo czarnych dysz, ale o połowę mniej kolorowych. Zamiast dużych, ekonomicznych pojemników z tuszem osobno do każdego koloru, są małe i zintegrowane. Na skutek tego koszt druku strony jest o jedną trzecią wyższy niż w zmodernizowanych modelach. Jednak zaimponowała nam jakość wydruków. Pod tym względem dorównywała droższym modelom. Bardzo dobry czarny, dobra symulacja trudnych kolorów w niskiej rozdzielczości. Wydruk fotografii był gorszy niż uzyskany z wyspecjalizowanych modeli fotograficznych, ale nie ustępował tym z urządzeń uniwersalnych. Z szybkością było już gorzej.

Lexmark Z45

Lexmark Z45 uzyskał drugą w kolejności ocenę końcową wśród drukarek tańszych i wygrał w tej grupie konkurs opłacalności. Nie ma wielu nowatorskich rozwiązań droższych modeli Lexmarka. Z nowinek zamontowano w nim tylko układ do automatycznego wyrównywania głowic i port USB w wersji drugiej. Nie powiększono rozdzielczości z 2400x1200 dpi, także krople są większe (7 pl kolorowa i 28 pl czarna) niż w najnowszych modelach. Z szybkością druku Z45 wypadł lepiej od kilku najwolniejszych z grupy modeli droższych.

Z jakością najgorzej było podczas druku fotografii. Szczegóły w cieniu i odcienie skóry to najsłabsze strony Z45. Pozostałe elementy fotografii: ostrość i głębokość czerni wyszły dużo lepiej. Na wydruku grafiki znaleźliśmy te same błędy, które robią droższe Z65.

HP deskjet 3420

Deskjet 3420 ma zastąpić hp 845 w roli urządzenia dla najmniej wymagających. Zaawansowaną wiekiem technologię PhotoREt II z dj 845 zastąpiono jej następną, trzecią wersją. O dwa stopnie poprawiono rozdzielczość w kolorze, z 1200x600 do 2400x1200 dpi, a nie zmieniono jej w czerni (600x600 dpi). O połowę, z 10 do 5 pl zmniejszono objętość najmniejszej kropli atramentu, nieco przyspieszono pracę, zainstalowano interfejs USB w najnowszej wersji 2.0.

Deskjet nigdy nie spadł poniżej przyzwoitego poziomu. Najlepsze wyniki uzyskał w wydrukach tekstowych i prostych grafikach, wydruk zdjęcia był nieco gorszej jakości. Poza niewysokim tempem druku niepokojąco wysokie są koszty atramentu - 40 groszy za stronę mono i 60 za kolor może skutecznie wybić z głowy drukowanie nawet największemu amatorowi.


Zobacz również