Drukarki laserowe

Po modemie najczęściej uzupełnianą częścią zestawu komputerowego jest drukarka. Niestety duża liczba rozmaitych technologii, modeli, wiele niejasnych pozycji w danych technicznych oraz agresywna reklama nie ułatwiają wyboru. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że nie ma modelu najlepszego dla wszystkich. Pierwszym krokiem na drodze do udanego zakupu jest określenie, jakiego potencjału oczekujemy od nowej drukarki.

Po modemie najczęściej uzupełnianą częścią zestawu komputerowego jest drukarka. Niestety duża liczba rozmaitych technologii, modeli, wiele niejasnych pozycji w danych technicznych oraz agresywna reklama nie ułatwiają wyboru. Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że nie ma modelu najlepszego dla wszystkich. Pierwszym krokiem na drodze do udanego zakupu jest określenie, jakiego potencjału oczekujemy od nowej drukarki.

Na tej podstawie trzeba wybrać, które cechy poszukiwanego modelu są najważniejsze dla uzyskania oczekiwanych własności, na jakie można nie zwracać uwagi, wreszcie czego należy unikać, by nie płacić fortuny za funkcje, z których nigdy nie będzie się korzystać. To, co napiszę, może się wydać profanacją, ale niekoniecznie liderzy testów bywają najlepszym wyborem. Klasyfikacja powstaje zawsze na potrzeby statystycznego użytkownika, od których twoje preferencje mogą się znacznie różnić.

Do wyboru są trzy zasadnicze typy drukarek: atramentowe, laserowe i igłowe, ale ostatnie z nich są niezastąpione tylko do drukowania wielu kopii albo w kasach fiskalnych. Atramentowe i laserowe znajdują dużo szersze zastosowanie, choć każda z tych technologii ma swoje mocne i słabe strony.

Czy rzeczywiście laser?

Anatomia monochromatycznego lasera.

Anatomia monochromatycznego lasera.

Z powodu niższych cen samych drukarek łatwiej zdecydować się na technologię atramentową, ale konsekwencje tego wyboru, jeśli drukujesz dużo - szybko odczujesz po zawartości portfela. Wymianie ulega niby tylko jeden element - zbiorniki z atramentem, w niektórych modelach zintegrowane z głowicą drukującą, ale po następnej z kolei wymianie zauważysz, że za tę cenę miałbyś już nowa drukarkę.

Z laserówkami jest odwrotnie - kosztują więcej, ale ich eksploatacja okazuje się o wiele tańsza. To oczywiście średnia, od której są wyjątki. Poza tym w przypadku laserów mamy większą rozmaitość rozwiązań. Możemy mieć bęben światłoczuły zintegrowany z tonerem lub obie części wymieniane osobno. Pierwsze jest łatwiejsze, drugie tańsze w eksploatacji. Za sprawą nowych tonerów do lamusa odchodzą drukarki z większą liczbą elementów wymiennych: fuserem i olejem.

Do dyspozycji są jeszcze drukarki LED, zaliczane do laserowych tylko z powodu podobieństwa pozostałych elementów. Technologia ta współcześnie jest rozwijana tylko w firmie Oki. Naświetlanie światłoczułego bębna odbywa się nie laserem, lustrami i soczewkami, ale z udziałem dużej liczby nieruchomych diod świecących.

Ta sama zasada, według której wyższej cenie zakupu odpowiadają niższe koszty eksploatacji, sprawdza się nawet w wypadku drukarek jednego rodzaju. Na przykład druk strony w dużych, szybkich laserówkach mono kosztuje cztery grosze za stronę, a w tańszych może nawet wzrosnąć do piętnastu. To samo w atramentowych, tyle że ceny wyższe. Od dziesięciu groszy w wypadku najdroższych, nawet do czterdziestu groszy w najtańszych drukarkach dla początkujących, często sprzedawanych w cenie atramentu do nich. A to są koszty zużycia materiałów tylko do druku czarnego.

Decydując się na technologię atramentową, napotykamy dodatkowy dylemat: modele fotograficzne gorzej drukują dokumenty tekstowe, a uniwersalne nie radzą sobie tak dobrze z fotografiami. Poza tym nawet w oglądanym przez lupę wydruku tekstowym zrobionym na najlepszych atramentówkach zobaczymy poszarpane krawędzie liter i zagubione krople tuszu. Takie błędy nie zdarzają się na wydrukach laserowych, pochodzących nawet z najtańszych modeli. Ktoś odpowie, że nie używa lupy do przeglądania dokumentów, ale wystarczy porównać strony z odległości tzw. dobrego widzenia, aby zauważyć, że duża liczba defektów w skali mikroskopowej ma negatywny wpływ na czytelność liter i wrażenie mniejszego kontrastu między bielą kartki a barwą czcionki. Przez te niedoskonałości tekst wydrukowany atramentowo uchodzi powszechnie za mniej profesjonalny.

Jeśli kolor jest naturalną cechą technologii atramentowej, to w laserowej jego wprowadzenie wymaga znacznej komplikacji budowy, a co za tym idzie, wysokiej ceny drukarki. Prostsze, wolniejsze modele kosztują około pięciu tysięcy, szybsze, z jednoczesnym nanoszeniem kolorów podstawowych - są trzy-cztery razy droższe. Poza tym laserowy kolor nie ma w swej palecie aż tylu odcieni, co atramentowy, i z tego powodu raczej nie nadaje się do fotografii. Z tego powodu możliwości drukarek laserowych ograniczają się do druku słupków, schematów i wizytówek, jednym słowem mniej skomplikowanych kolorystycznie rysunków. Tak czy inaczej, kolorowe lasery jeszcze nie mogą zaspokoić zapotrzebowania na różne rodzaje barwnego wydruku nie tylko z powodu wysokiej ceny, ale i ograniczonych możliwości technologii.

Skoro nie ma jednej wystarczająco uniwersalnej drukarki, która obsłużyłaby wszystkie potrzeby powstające w domowych pieleszach i małych firmach, to może warto zdecydować się na specjalizację? Wysokiej jakości drukarka fotograficzna i laser mono do tekstów? Wbrew pozorom nie musi być to droga kombinacja, ani ze względu na koszty zakupu, ani eksploatacji.

Inaczej w domu i w biurze

Nie będziemy się zajmować wielkimi laserowymi kombajnami, drukującymi kilkadziesiąt stron na minutę, obstawionymi różnymi urządzeniami do zszywania i oprawiania dokumentów. Chodzi nam raczej o drukarki osobiste lub udostępnione niewielkiej grupie użytkowników. W tej kategorii można przebierać jak w ulęgałkach. Poza tym zwykle jest jeszcze spory pakiet dodatkowego wyposażenia. Także w tej grupie urządzeń nie ma modeli najlepszych dla wszystkich i podstawą dobrego wyboru pozostaje właściwe rozpoznanie własnych potrzeb. Skupmy się zatem na dylematach, które przyjdzie nam rozstrzygać w momencie zakupu.

Rozdzielczość Nawet najniższa z aktualnie oferowanych (600 dpi) wystarcza do wydruku tekstu nienagannej jakości, chyba że zależy nam na literach przeznaczonych do czytania przez lupę. Gorzej z rysunkami. Tu nie trzeba uzbrojonego oka, żeby dojrzeć błędy spowodowane niewystarczającą rozdzielczością, zwłaszcza jeśli chodzi nam o cienkie, ukośne linie i delikatne wzory. Mogą zginąć, wzbogacić się o niepożądane schody lub stać się grubsze, niż chcieliśmy. To dotyczy jednak raczej białych wzorów na czarnym tle niż odwrotnie. Zatem kiedy mamy w planie tego rodzaju wydruki albo chcemy uzyskać wiele stopni szarości, wybierzmy model z wyższą rozdzielczością.

Prędkość Przeciwnie niż w drukarkach atramentowych, uzyskiwana prędkość druku laserówek jest dużo bliższa wartościom podawanym przez producentów i nie zależy aż w takim stopniu od rozdzielczości i innych parametrów wybieranych w sterowniku. Wyższa jest potrzebna tylko wtedy, kiedy tworzy się kolejka oczekujących albo często pracuje się z grubymi dokumentami. W przeciwnym razie nie ma co przepłacać za szybsze modele.

Drukarka Windows czy poliglotka Używanie jednego z języków opisu strony wymaga od drukarki specjalnego procesora i pewnej ilości pamięci, potrzebnych do przetworzenia zaszyfrowanego obrazu na bitmapę. Takie modele są droższe niż te, w których te zadania pozostawia się do wykonania systemowi Windows w komputerze. Te drugie z reguły nie potrafią pracować pod kontrolą innego systemu, chociaż ostatnio pojawiły się sterowniki Linuksa i MacOS do niektórych egzemplarzy. Do tej pory za lepsze uchodziły urządzenia posługujące się PostScriptem czy PCL-em, ale szybki wzrost mocy procesorów komputerowych wobec stagnacji drukarkowych nakazuje zrewidować ten pogląd. Jeśli drukujemy z mało obciążonego, wysoko wydajnego komputera, nie ma powodu zwalniać go z przygotowania strony do wydruku. Wtedy wybieramy drukarkę Windows. Jeśli urządzenie jest związane siecią lub komputer ledwo zipie od nadmiaru pracy - wybierzmy model droższy. PostScript zapewnia kompatybilność różnych drukarek, ale jeśli z tej zalety korzysta się bardzo rzadko - nie warto dopłacać.

Interfejs Dla drukarek monochromatycznych przepustowość interfejsu nie jest aż tak ważna, jak dla kolorowych. Do wyboru są LPT, szybsze, ale bardziej obciążające procesor, oraz USB. Te drugie wybierzemy, kiedy mamy słaby komputer albo skaner LPT, który nie chce współpracować z drukarką w jednym porcie. Coraz więcej drukarek wyposaża się w gniazda USB w czterdziestokrotnie szybszej wersji 2.0. Do podłączenia lokalnego to najlepszy wybór. Nie należy zapominać o porcie sieciowym, przydatnym także w małych sieciach domowych, ale takie karty w wersji drukarkowej są dużo droższe niż ich odpowiedniki do komputerów. Z tego powodu ekonomicznie uzasadniony może stać się taki techniczny absurd, jak zmontowanie "usieciowionego" komputera tylko po to, aby udostępnić podłączoną do niego drukarkę.


Zobacz również