Drukarki na salony

Canon szuka nowego wizerunku drukarek atramentowych. Dotychczas kojarzone z biurem mają stracić na powadze i służyć w większym stopniu rozrywce. Powinny znaleźć się w salonie, obok miękkich foteli i sprzętu audio-wideo.

Canon szuka nowego wizerunku drukarek atramentowych. Dotychczas kojarzone z biurem mają stracić na powadze i służyć w większym stopniu rozrywce. Powinny znaleźć się w salonie, obok miękkich foteli i sprzętu audio-wideo.

Rosnąca popularność fotografii cyfrowej nie ma aż tak korzystnego wpływu na sprzedaż drukarek atramentowych, jak się spodziewano. Większość z dwudziestu miliardów tegorocznych fotografii nie zostanie utrwalona na domowych drukarkach, a w fotolaboratoriach.

Tniemy koszty

O takim wyborze decyduje czysta ekonomia - koszt zużywanego atramentu i dobrego papieru, niezbędnego do domowego wydruku, przekracza kwotę żądaną przez przez laboratoria. Taki podział puli może zmienić tylko duża przecena materiałów eksploatacyjnych. A byłoby z czego opuścić. Wielu fachowców uważa, że straty związane ze sprzedażą tanich modeli producenci drukarek rekompensują sobie z nawiązką zyskami z papierów i atramentu. Powoli zaczynają się oswajać z myślą o upustach i w podobnym, jeszcze za wolnym tempie zaczynają spadać ceny. Najlepszym refleksem popisał się Epson i głównie z tego powodu C86, kolejna wersja drukarki z pigmentowym atramentem DuraBrite, zyskała nasze wyróżnienie jako najbardziej ekonomiczna.

Dwa razy dwa

Inni producenci efekt stopniowych obniżek cen starają się wzmacniać zmianami konstrukcyjnymi. Canon wprowadził na rynek nową serię nazwaną PIXMA. W większości modeli nie zmienił się mechanizm druku i same głowice, rozdzielczość i wielkość kropli. Canon stał się właścicielem fabryki papieru i zmienił swój stosunek do związanej z tym części drukarki. Wprowadził nowe rodzaje nośników i dopasował do nich mechanizmy drukarek. Pierwszym przykładem z tej serii jest fotograficzny papier dwustronny w kilku rozmiarach. Do jego wygodnej obsługi urządzenie wyposażono w mechanizm dupleksu. Kolejną nowinką tego typu są papiery fotograficzne wielkości karty kredytowej. Przeznaczono je do drukowania niezbyt dobrych zdjęć z aparatów w komórkach. Dotychczasowe drukarki nie przesuwały tak małych nośników, trzeba było dostosować do nich rolki mechanizmu. Zasadnicze zmiany objęły układ przenoszenia papieru. Do typowej, ładowanej od góry ścieżki transportu w kształcie litery J dodano następną, ładowaną od przodu, podobnie jak w drukarkach HP. Taką konstrukcję można umieścić na ciasnym regale, nie tracąc niczego z jej funkcjonalności. Tam, gdzie jest więcej miejsca, drugi podajnik można wykorzystać na inny rodzaj papieru i nie przekładać stosów kartek podczas naprzemiennego drukowania na różnych nośnikach. Do nośników obsługiwanych przez nowe modele doszły płyty kompaktowe. Drukarki z nowej serii mają gniazdka USB do aparatów cyfrowych, obsługują systemy PictBridge, Exif, ICM i ColorSync. Tych udogodnień został pozbawiony tylko najtańszy z nowych modeli, iP1500. Więcej interesujących udoskonaleń, w tym druk rekordowo małą kroplą, wielkości jednego pikolitra, wprowadzono w droższych modelach, których w czasie testu jeszcze nie było w Polsce.

Więcej dysz

Do największych zmian doszło w drukarkach Hewlett-Packarda, w których zbiorniki atramentu są zespolone z głowicami drukującymi. Zmodernizowano całą kolekcję. W nabojach kolorowych nowej generacji podwojono liczbę dysz, a w czarnych poszerzono obszar zadruku. Jedno i drugie poprawiło tempo druku, którym dotąd drukarki HP niekorzystnie wyróżniały się od konkurencji. Niestety w dalszym ciągu tylko najdroższy model, 8450, wyposażony jest w trzy kosze na naboje i pozwala drukować ośmiokolorowo. Kto wymaga druku wyjątkowej jakości, musi zapłacić za wyświetlacz LCD, przewodowe i bezprzewodowe serwery druku, czytnik kart pamięci i kilka innych, niekoniecznie potrzebnych gadżetów.

HP Photosmart 8450

Trzy kosze na różne naboje gwarantują niezwykłą elastyczność konfiguracji.

Po 7960 model 8450 jest następnym Photosmartem wyróżniającym się trzema koszami na naboje. Pozwala to na używanie tej samej liczby prawie dowolnie skonfigurowanych kombinacji kolorystycznych jednocześnie, a także na drukowanie równie dobrze i szybko czterema, jak ośmioma kolorami w trybach wyższych.

Do koloru, do wyboru

Zapewniają to trzy różne kałamarze, kolorowy CMY, fotograficzny cm i nieużywany w tej konfiguracji czarny oraz trzeci nabój, z trójką szarych atramentów. Za jego pomocą można uzyskać więcej kolorów niż w jakimkolwiek innym systemie druku. Podobne rozwiązania dotąd były znane tylko z modeli profesjonalnych. W drukarce 8450 zastosowano naboje nowej generacji. Na każdy kolor jest po 200 dysz, dwa razy więcej niż poprzednio. Dzięki ich zastosowaniu drukarka odzyskała wigor, nie tracąc na jakości.

Ma wszystko?

Urządzenie ma pełny zestaw gniazd do pamięci aparatu cyfrowego i złącze USB do jego bezpośredniego podłączenia. Ma także komórkę skanującą, używaną do automatycznego osiowania kałamarzy po ich montażu, ale też do wyszukiwania różnych informacji zaznaczanych na specjalnych formularzach. Jedną z nich jest wybór numeru i trybu wydruku zdjęcia, zaznaczany na zbiorowym wydruku fotografii zapisanych na karcie cyfrowej. Oprócz tego można skorzystać z ciekłokrystalicznego wyświetlacza i panelu sterowania. Poza standardowym już połączeniem przez USB 2.0 dostępny jest Ethernet i szybsza wersja WiFi. Bogate wyposażenie 8450 jest wadą i zaletą jednocześnie. Wadą, bo podnosi cenę urządzenia i przez to utrudnia dostęp do druku ośmiokolorowego mniej zamożnym osobom.

Informacje Hewlett-Packard

tel. (22) 5657700

http://www.hp.pl

Cena 1699 zł

Canon iP4000

Kolejny model z podwójnym czarnym tuszem - do tekstów i do fotografii.

Dzięki zwierciadlanemu układowi dysz drukarka imponuje szybkością, a dwupikolitrowej kropli zawdzięcza niezłe możliwości precyzyjnego dawkowania barwnika, tak przydatne w druku fotografii.

Podwójny czarny

Piąty kolor, rozpuszczalnikowy czarny, wprowadzono po to, aby uniknąć niekorzystnej różnicy pomiędzy formułą atramentu czarnego a pozostałymi kolorami (nie pozwalała ona na mieszanie tuszów barwnych z pigmentowym czarnym). Rozpuszczalny czarny przepływa przez najcieńsze kanaliki, więc może być doprowadzany do segmentu głowicy o najwyższej rozdzielczości.

Ciekawa jest budowa głowicy. Rzędów dysz jest dwanaście, po 160 otworów w każdym. Dwa kolory, cyjan i magenta, mogą być wystrzeliwane w kroplach dwu- i pięciopikolitrowych, a pozostałe tylko w większych, pięciopikolitrowych dawkach. Dwukrotnie szerszy fragment kartki (320 rzadziej rozmieszczonych dysz) może być pokrywany atramentem pigmentowym.

Mniej niż super

Lepsze przystosowanie urządzenia do druku wyższej jakości znalazło tylko częściowe potwierdzenie w teście. Wydruk w wysokiej rozdzielczości z modelu iP4000 nie różnił się istotnie od zdjęcia otrzymanego z iP3000, w którym czarny otrzymywano z tuszów kolorowych. Wyraźna różnica na korzyść iP4000 ujawniła się dopiero w druku fotografii. Największym atutem iP4000 pozostało tempo. Jakość w prostszych trybach druku była powyżej średniej, ale bez rewelacji. Czasem zwykły papier nie wchłaniał większej ilości tuszu. Wygodny w użyciu jest podwójny podajnik papieru, dupleks także do nośników fotograficznych i możliwość druku w formacie 5x8 cm.

Informacje Canon

tel. (22) 5723000

http://www.canon.pl

Cena 699 zł


Zobacz również