Dwa dania, jeden talerz

Po roku od zapowiedzi Intel wprowadza kolejne wydanie mobilnej platformy Centrino. Tym razem dokona się niemal rewolucja, ponieważ najjaśniejszy punkt programu - następca procesora Pentium M - jest układem dwurdzeniowym.

Pojawienie się wielordzeniowego procesora do notebooków jest naturalną konsekwencją zeszłorocznych wydarzeń w branży komputerów stacjonarnych. Dwurdzeniowe układy AMD oraz Intela rozpoczęły nową erę, oferując niespotykaną dotąd wydajność oraz otwierając przed twórcami aplikacji i użytkownikami perspektywy jeszcze bardziej skomplikowanych zastosowań.

Opracowanie mobilnego dwurdzeniowego CPU to nie mniejszy przełom. Z punktu widzenia użytkownika oznacza "tylko" dalszy, choć istotny wzrost szybkości pracy laptopów, lecz dla inżynierów stanowi nie lada wyzwanie. To, co od biedy ujdzie w stacjonarnym pececie, w urządzeniu mobilnym może być wadą nie do zaakceptowania: kilka watów poboru mocy więcej w "zwykłym" procesorze można zrekompensować odpowiednim chłodzeniem, ale w notebookowym układzie taka różnica spowoduje fiasko całego przedsięwzięcia.

Intelowi udało się pogodzić ogień z wodą i 6 stycznia na targach CES w Las Vegas oficjalnie ogłoszono premierę nowego Centrino, znanego dotychczas pod kryptonimem Napa. Podobnie jak w poprzednich wersjach, trzy główne elementy mobilnej platformy to:

* dwurdzeniowy procesor Intel Core Duo lub jednordzeniowy Intel Core Solo, oparte na wspólnej architekturze o nazwie roboczej Yonah

* mobilny chipset Intel 945 Express ze zintegrowaną grafiką Intel GMA 950

* moduł Wi-Fi Intel PRO/Wireless 3945ABG.

Oprócz zmiany nazwy z Pentium M na Intel Core wprowadzono nową numerację modeli układu. Zamiast trzycyfrowego kodu procesor oznaczany jest literą symbolizującą klasę poboru mocy i czterocyfrową liczbą będącą wskaźnikiem wydajności.

Klasa poboru mocy to odpowiednik dzisiejszych oznaczeń LV (Low Voltage) i ULV (Ultra Low Voltage): litera U zastąpi ULV, V - LV, T zaś pojawi się przy pozostałych modelach.

Czterocyfrowy wskaźnik wydajności można porównać do oznaczeń stosowanych przez AMD, będących odwołaniem do szybkości układów Pentium 4 o danej częstotliwości taktowania. Problem w tym, że Intel nie mówi wprost, co naprawdę jest wartością referencyjną, pozostawiając nam jedynie domysły bądź przypuszczenia - oraz konkretne informacje o modelach. Jeśli zobaczysz nazwę Intel Core Duo T2600, to będziesz mieć do czynienia z dwurdzeniowym układem o standardowym poborze mocy i częstotliwości taktowania 2,13 GHz.

Ponieważ przez pewien czas na rynku będą trzy wersje Centrino - dotychczasowa (kryptonim Sonoma) z Pentium/Celeronem M, nowa jednordzeniowa i dwurdzeniowa - może powstać zamieszanie związane z rozpoznawaniem platformy. Co prawda, dwurdzeniową odmianę ochrzczono Centrino Duo, ale pozostałe dwie nosić będą wspólną nazwę Centrino. Dlatego Intel będzie stosował także nieco zmienione logo platformy wraz z nowym logo firmy, już bez słynnego obniżonego "e".

Podano na biurko

Przystawkę z niuansów marketingowych mamy za sobą, pora przejść do dań głównych. Kucharze z Intela upichcili następujące smakołyki:

Procesor z architekturą Yonah

Najsmaczniejszy oczywiście w wersji dwurdzeniowej, choć model Solo wykonany w technologii 65 nm zapewne zadowoli wielu mniej wytrawnych degustatorów. Podstawę odmiany Duo stanowią dwa niezależne rdzenie z oddzielną pamięcią cache L1 i kontrolą termiczną; wspólne są: jednostka zarządzania energią, pamięć cache L2 (2 MB) i magistrala systemowa FSB o częstotliwości 667 MHz.

Finezję twórców docenić można w sposobie wykorzystywania wspólnej pamięci cache L2. Dzięki rozwiązaniu nazwanemu Smart Cache 2 MB pamięci podręcznej rozdzielane jest dynamicznie między rdzenie w zależności od ich obciążenia. Jeśli któryś jest bardziej zapracowany, otrzymuje więcej pamięci. Dzięki temu pamięć podręczna L2 jest efektywnie wykorzystywana, a rdzenie mogą przekazywać sobie dane z pominięciem FSB, co miałoby miejsce w wypadku odseparowanych modułów pamięci podręcznej.

W zależności od obciążenia rdzenie mogą być także w różnych stanach aktywności, od pełnej (oznaczanej C0) do uśpienia (C3). Jeśli jednak oba są nieaktywne, mogą przejść razem w jeszcze głębsze fazy uśpienia: C4 i DC4. Ponieważ w stanie C4 napięcie zasilające obniżone jest do minimum zapewniającego integralność danych w pamięci podręcznej L2, zanim rdzenie przejdą w stan DC4, wszystkie informacje są z niej przenoszone do pamięci systemowej. To rozwiązanie pozwala oszczędzić jeszcze więcej energii.

Oprócz dwóch rdzeni oraz zmian w zarządzaniu pamięcią cache L2 i energią nowy procesor obdarowany został technologią Digital Media Boost znaną z linii układów stacjonarnych. Składa się na nią nowy zestaw instrukcji SSE3, a także lepsze wykonywanie poleceń SSE (przetwarzane są znacznie szybciej dzięki zwiększeniu przepustowości dekodera, dalszej optymalizacji dekodowania SSE i usprawnienia operacji zmiennoprzecinkowych).

Chipset 945

Podkreśla smak Intel Core i wzbogaca go o wiele dodatkowych nut. Przede wszystkim pozwala łączyć go z innymi wytwornymi potrawami, np. modułami pamięci DDR2 667 (dotychczas DDR2 533) czy - dzięki mostkowi południowemu ICH7M - układem graficznym i innymi urządzeniami PCI Express. Oczywiście obsługuje standardy interfejsów: SATA, PATA i USB 2.0, a nawet macierze RAID (w rozbudowanej wersji chipsetu). Karta sieciowa LAN pracuje teraz także z szybkością 1 Gb/s.

Zestawowi układów 945 może też towarzyszyć zintegrowana grafika Intel GMA 950, która w porównaniu do poprzednika GMA 900 przede wszystkim jest zgodna z wideo wysokiej rozdzielczości, włącznie z trybem 1080i. Intel zapewnia, że wydajność tego podsystemu została podwyższona, a dzięki usprawnionemu zarządzaniu energią wydłuży się czas pracy na baterii.

Moduł Wi-Fi PRO/Wireless 3945ABG

Pozornie receptura tego dania nie uległa zmianie, ponieważ wciąż wykorzystuje trzy podstawowe składniki: sieci bezprzewodowe standardów 802.11a/b/g. Jednak w przepisie pojawiły się nowe przyprawy, m.in. wprowadzono rozszerzenia zgodne ze standardami Cisco, obsługę gwarantowanej jakości usług QoS 802.11e (umożliwi sprawne funkcjonowanie aplikacji VoIP), zabezpieczeń 802.11i oraz funkcji Wake on Wireless LAN. Zwiększono też odporność na zakłócenia i czułość modułu, a wszystko w znacznie mniejszym formacie płytki montażowej i z niższym poborem mocy. Nowemu sprzętowi towarzyszy znacznie zmodernizowane oprogramowanie Intel PRO/Set Wireless w wersji 10.0.

Degustacja

Mieliśmy okazję sprawdzić nową platformę w praktyce - do naszej redakcji trafił prototypowy laptop wyposażony w dwurdzeniowy procesor Intel Core Duo T2300 (1,66 GHz), oczywiście chipset 945, 1 GB pamięci DDR2 667 i najnowszy układ graficzny ATI Mobility Radeon X1600 ze 128 MB RAM. Zainstalowaliśmy w nim standardowy zestaw programów używanych do testowania laptopów: PCMark04 i 05, 3DMark2001 SE i 3DMark03, MobileMark2005 oraz Sandra2005 SR2.

Testy w benchmarkach PCMark, 3DMark i Sandra wykazały ogromny skok wydajności platformy w stosunku do modeli z dotychczasowym Centrino (patrz tabela). Szczególnie dało się to zauważyć w teście CPU z programu Sandra2005, gdzie różnice wobec Pentium M 1,6 GHz były niemal dwukrotne. W PCMark ogólną wydajność systemu oczywiście dodatkowo podnosił szybki układ graficzny ATI, lecz wystarczy spojrzeć na wyniki CPU, by dostrzec 50-procentowe przyspieszenie.

Najbardziej interesowały nas jednak rezultaty MobileMark2005, w którym jednoznacznie okazałoby się, czy dwa rdzenie wpłyną na codzienną pracę z laptopem, przyspieszając klasyczne aplikacje biurowe. Istotna też była odpowiedź na pytanie, jak nowy procesor wpłynie na czas działania akumulatora: wydłuży go czy skróci. Niestety, w prototypowej maszynie nie dopracowano jeszcze działania z zasilaniem bateryjnym, więc na ostateczną ocenę Napy trzeba będzie poczekać do testu finalnych modeli notebooków. Pierwsze wrażenia są jednak bardzo obiecujące - a apetyt rośnie tym bardziej, że dla producentów koszt nowej platformy będzie wyższy od obecnego Centrino raptem o kilkadziesiąt dolarów. To zaś oznacza dostępność dwóch rdzeni w każdym segmencie cenowym laptopów.

Więcej: http://www.intel.com


Zobacz również