Dwa rdzenie to jest to!

W końcu doczekaliśmy się. Szumnie zapowiadane dwurdzeniowe procesory trafiają do sklepów. Jako pierwsza redakcja w Polsce mieliśmy okazję przetestować pierwszy dwu rdzeniowy procesor Intela - model Pentium Extreme Edition 840 taktowany z częstotliwością 3,2 GHz.

Procesor jest o tyle ciekawy, że oprócz dwóch rdzeni (Smithfield) ma także uaktywnioną funkcję wielowątkowości (HyperThreading), co sprawia, że przez system operacyjny widziany jest jako cztery procesory!

Przy okazji przyjrzeliśmy się nowemu chipsetowi 955X, wymaganemu do obsługi układów dwurdzeniowych.

Intel wprowadzając na rynek swój pierwszy dwurdzeniowy procesor od razu wystrzelił z potężnego działa. Pentium Extreme Edition 840 to procesor dużej mocy, ale jak dowiodły testy, żeby z niej skorzystaç, potrzebne będzie odpowiednie wsparcie programowe. Układ przeznaczony jest teoretycznie dla najbardziej wymagających graczy, jednak w praktyce może spodobać się także użytkownikom wydajnych stacji roboczych czy nawet prostszych serwerów. W końcu do niedawna konfiguracja tego typu była uznawana za całkiem przyzwoity serwer SOHO. Dwa rdzenie procesora są fizyczne, natomiast funkcja HT sprawia, że system operacyjny korzysta także z dwóch dodatkowych rdzeni wirtualnych. Wizualnie procesor ten niczym nie różni się od pozostałych modeli z podstawką LGA775. Firmowy układ chłodzenia pracuje cicho-wentylator obraca się z prędkością jedynie 2500 obrotów na minutę. Technologia Enhanced SpeedStep dynamicznie reguluje napięcie procesora i częstotliwość taktowania, w zależności od zapotrzebowania na moc. System pracuje na podobnej zasadzie, jak notebooki z technologią Centrino.

Jest szybciej

W testach naszego autorskiego (mówimy nie tylko o naszej redakcji, lecz o wszystkich redakcjach PC World, które rozlokowane są na całym świecie) benchmarku WorldBench 5 system na bazie nowego Pentium pokazał się z bardzo dobrej strony. W kluczowych testach multimedialnych i wielozadaniowych (multitasking, czyli umiejętność wykonywania przez komputer kilku zadań jednocześnie) układ uzyskał wyraźnie lepszą wydajność. Zgodnie z przewidywaniami, w aplikacjach niepotrafiących korzystać z wielowątkowości procesor nie wykazał żadnej przewagi nad modelami jednordzeniowymi. WorldBench 5 to aplikacja podobna do znanego SysMarka. Symuluje pracę komputera w rzeczywistych aplikacjach wykorzystywanych przez bardziej i mniej zaawansowanych użytkowników. Więcej o niej można się dowiedzieć się pod adresem www.wolrdbench.com. Na pierwszy ogień do testów trafił model P EE 840. Kolejnymi procesorami dwurdzeniowymi, które mamy nadzieję już wkrótce wam przedstawiç, będą układy serii Pentium D. Do ich obsługi wystarczy chipset 945. Model 840 działa z chipsetem i955X. Dwurdzeniowe układy wyposażone są w dwa fizyczne rdzenie umieszczone w jednej obudowie. Mają do dyspozycji po 1 MB pamięci podręcznej (łącznie jest więc 2 MB pamięci L2). Modele serii D nie będą wyposażone w aktywny HyperThreading. Wszystkie nowe układy dwurdzeniowe Intela mają rozszerzenia 64-bitowe i pracują z szyną systemową 800 (wersja P EE 840) lub 1066 MHz.

Co dwa rdzenie, to nie jeden

Przetestowaliśmy referencyjną platformę Intela z procesorem P EE 840, płytą główną z chipsetem 955X, 1 GB pamięci DDR2-667 MHz (nowy chipset pozwala na jej obsługę), 160-gigabajtowym twardym dyskiem SATA oraz kartą graficzną MSI PCX 5750. System operacyjny to Windows XP Professional.

W teście WordBench 5 uzyskaliśmy 95 pkt, czyli nieco lepszy wynik niż wcześniej testowanego zestawu z procesorem P 550 (3,4 GHz), który wyniósł 91 pkt, i zdecydowanie gorszy niż systemu z Athlonem 64 3400+ - 98 pkt. Tyle wyniki testów wchodzących w skład benchmarku WordBench 5. Jeśli przyjrzymy się wynikom testów w aplikacjach sprawnie obsługujących pracę z wieloma wątkami, będziemy mieli pełny obraz możliwości dwurdzeniowego procesora. Roxio VideoWave Movie Creator, Windows Media Encoder i testy wielowątkowości wypadły znakomicie. Szczególnie wart podkreślenia jest wynik testu Windows Media Encoder, który procesor dwurdzeniowy ukończył o 2 minuty szybciej niż zestaw z procesorem P4 3,4 GHz i o 15 sekund szybciej niż najwydajniejszy dotychczas układ Athlon 64 FX-55. Jednocześnie dwu-rdzeniowa maszyna ukończyła test multizadaniowości o 5 sekund później niż Athlon 64 FX-55, a wyprzedziła zestaw P4 3,4 GHz aż o 2,5 min. W teście Vi-deoWave dwurdzeniowe P4 skończyło test o 11 sekund szybciej niż komputer z P4 3,4 GHz i 14 sekund szybciej niż Athlon 64 FX-55. Testy Discreet 3D Studio Max (z DirectX) pokazały 21 -sekundową przewagę nad P4 3,4 GHz. Procesor Intela był jednak wolniejszy o 50 sekund od najszybszego Athlona. Aby sprawdzić, na jaki wzrost wydajności możemy liczyćw aplikacjach potrafiących korzystaćz wielozadaniowości, przeprowadziliśmy testy programami CinemaBench 2003 oraz betawersją POVRay 3.7, która pozwala na obsługę wielu rdzeni. Obie aplikacje pozwalają na uruchomienie testów, podczas których rendering odbywa się przy użyciu jednego lub większej liczby procesorów. Uzyskany przyrost wydajności w wypadku trybu wieloprocesorowego był imponujący. CinemaBench w trybie jednoprocesorowym zadaną scenę przetwarzał 92,6 s. W trybie obsługi wielu procesorów czas renderingu skrócił się do 42,7 s! Dla porównania: P4 EE 3,73, taktowane z dużo wyższą częstotliwością potrzebowało na to 67 s. Równie dobre rezultaty daje rendering w programie POVRay. Wersja 3.6 tej aplikacji wykorzystuje tylko jeden procesor (oraz oczywiście wielowątkowość, jeśli układ ma funkcję HT). Renderowanie sceny trwało w tym wypadku 11 min 53 s. Wersja aplikacji 3.7 beta korzysta już z wielu rdzeni. Czas renderingu tej samej sceny skrócił się automatycznie do 9 min 14 s.

Korzyści z wielozadaniowości

Aplikacje multimedialne potrafiące sprawnie dzielić zadania, takie jak wideo-edytory, uzyskują większą wydajność z procesorami wielordzeniowymi. Także gry powinny z czasem (to w dużej mierze zależy od ich twórców) działać wydajniej dzięki dodatkowym rdzeniom. Na razie nie ma co się łudzić, że w aplikacjach jednowątkowych, takich jak przytłaczająca większość tytułów, uzyskamy jakikolwiek wzrost prędkości. Pod koniec roku zobaczymy trzecią generację silnika Unreal Engine, który trafi do wielu gier. Pozwoli nie tylko uzyskać kolejną poprawę jakości grafiki 3D, lecz także w pełni wykorzystać możliwości komputerów z procesorami wielordzeniowymi. Także większość gier na konsole będzie tworzona z myślą o konfiguracjach wielordzeniowych, więc ich konwersja na komputery PC powinna być uproszczona. Kupić procesor wielordzeniowy na pewno warto. Na razie problematyczna pozostaje jego cena - wersja Extreme Edition stale (bez względu na wprowadzanie nowych modeli) kosztuje 1000 dolarów (w hurcie). Warto jednak poczekać na mające pojawićsię wkrótce modele Pentium D, które będą mniej więcej o połowę tańsze. Kto chce kupić nową płytę główną, a następnie procesor wielordzeniowy, powinien skoncentrować swoją uwagę na modelach z chipsetami 955X lub 945. Dobrym rozwiązaniem może być także płyta z nowym chipsetem NVIDIA nForce4 SLI, także przygotowanym do pracy z nowymi procesorami Intela.


Zobacz również