Dwa w jednym

Thompson 32W145ES. Nietypowe połączenie odtwarzacza DVD z panoramicznym telewizorem o bardzo wysokich parametrach zaowocowało przede wszystkim niebotyczną ceną zestawu.

Nietypowe połączenie odtwarzacza DVD z panoramicznym telewizorem o bardzo wysokich parametrach zaowocowało przede wszystkim niebotyczną ceną zestawu.

Thompson 32W145ES

Thompson 32W145ES

Odtwarzacz DVD został ładnie wmontowany w obudowę, jednak pod względem technicznym pozostał nadal zupełnie osobnym urządzeniem. Specjalnym przyciskiem na pilocie przełączamy się pomiędzy TV a DVD, co zmienia nie tylko źródło sygnału, ale sprawia również, że telewizor reaguje nieco inaczej na niektóre polecenia wydawane z pilota. Konfiguracja odtwarzacza jest bardzo prosta, a opcje nie zaskakują: format obrazu, języki, ustawienia dźwięku.

Z tyłu masywnej obudowy umieszczono trzy gniazda euro. Za pomocą ustawień w odbiorniku można je skonfigurować, nadając im nazwy oraz ustalając, jaki rodzaj sygnału będą obsługiwać. Z boku telewizora umieszczone jeszcze dodatkowe wejście dla kamery, ale jest ono tak naprawdę połączone z wejściem AV3, tyle tylko że zamiast złącza euro wyprowadzono osobne wtyki dla sygnału audio i wideo. Telewizor ma więc trzy, a nie cztery złącza AV. Wyprowadzenia osobnego złącza dla podłączenia telewizora z DVD znajdują się dosyć głęboko we wnęce pod spodem. Dostęp do nich jest utrudniony i bez odsunięcia urządzenia praktycznie nie można się do nich dostać. Połączenia te sprawiają wrażenie dosyć skromnych jak na odtwarzacz DVD. Jest tu wyjście wideo w formacie composite i S-Video oraz wyjście stereofoniczne audio i cyfrowe. Prawdopodobnie jedynym wykorzystanym w praktyce wyjściem będzie i tak tylko to ostatnie, służące do podłączania zewnętrznych wzmacniaczy z dekoderami dźwięku przestrzennego.

Instalacja urządzenia ogranicza się do wetknięcia przewodu zasilającego do kontaktu i podłączenia anteny. Po pierwszym włączeniu urządzenie samo przejdzie w tryb konfiguracji, w którym wybierzemy język menu i zostaną wstępnie nastrojone stacje. Menu ekranowe ma niezbyt przyjemny szary kolor, ale jest czytelne i funkcjonalne. Nawigacja odbywa się za pomocą czterech klawiszy kierunkowych i jednego, zatwierdzającego opcje. Odbiornik wyposażono w budzik oraz zegar, który automatycznie pobiera czas z zaprogramowanego kanału. Możliwa jest również obsługa systemu TV Guide, ułatwiającego nagrywanie na magnetowid oraz samodzielne włączenie się odbiornika na wybrany program.

Jakość obrazu z DVD jest wyśmienita - dopiero przy tak dobrym sygnale widać, jak dużo dają możliwości ustawienia parametrów obrazu w samym telewizorze. Możliwe do ustawienia opcje obejmują ostrość, kolor, jasność, kontrast, ziarnistość, odcień obrazu i filtr szumów.

Gorzej sprawa wygląda z dźwiękiem, ponieważ do telewizora przekazywany jest jedynie dźwięk stereofoniczny jak w zwykłym odtwarzaczu bez dekoderów. Do wyboru mamy wprawdzie equalizer i trzy tryby dźwięku: zwykły, Dolby Virtual oraz Magic, ale i tak dwa głośniki nie są w stanie oddać tego, co zostało zapisane wielokanałowo na dysku DVD. Za minimalny układ głośników należałoby uznać w takim sprzęcie nie dwie, lecz pięć kolumn, w tym trzy wbudowane w telewizor. Prosty dekoder DSPL i dwa niewielkie głośniki satelitarne znacznie podniósłby jakość testowanego zestawu.

Nasza ocena: Szkoda, że do telewizora tak wysokiej klasy nie został dobrany odtwarzacz o nieco lepszych parametrach. Zestaw można polecić tym, którzy estetykę wnętrza cenią wyżej od funkcjonalności.


Zobacz również