Dwie WAP-ki

Po masowym wysypie telefonów dwusystemowych nastąpiła inwazja nowych modeli aparatów - WAP. Przyjrzeliśmy się propozycjom Motoroli i Ericssona.

Po masowym wysypie telefonów dwusystemowych nastąpiła inwazja nowych modeli aparatów - WAP. Przyjrzeliśmy się propozycjom Motoroli i Ericssona.

Sieć Idea promuje usługi WAP, oferując tani, a przy tym rozbudowany aparat dwusystemowy Motorola Talkabout T2288, zwany też Shark. Ten niewielki (130 x 47 x 27 milimetrów; rozmiary zbliżone do Nokii 7110), w miarę lekki (140 gramów) i tani (199 złotych netto w promocji) telefon wyposażony jest w funkcje typowe dla komórek średniej klasy, a ponadto ma przeglądarkę WAP.

Przeglądarka opracowana przez firmę Phone.com nie jest może arcydziełem sztuki wizualnej (na przykład łącza nie są podkreślane, lecz umieszczane w znakach <>, a kursor zajmuje cały wiersz zamiast aktywnego pola), ale spełnia swoją funkcję. Ma jednak poważny mankament: dostęp do wszelkich ustawień WAP jest możliwy tylko podczas sesji internetowej, co naraża użytkownika na zbędne koszty, jeśli chce zmienić te parametry.

Model T2288 obsługuje połączenia konferencyjne i oczekujące, ma też pamięć 10 odebranych i nieodebranych numerów. Graficzne menu szybkiego dostępu, znane z malutkiego v3688 Wings ułatwia wybranie najczęściej używanych funkcji. Zegar czasu połączenia wraz z sygnalizatorem o zadanym interwale ogranicza nadmierną gadatliwość. Brak jednak zwykłego zegarka i budzika, a współpraca z komputerem odbywa się tylko poprzez opcjonalny zestaw Smart CELLect.

Baterie, którymi są trzy akumulatorki AAAL (można je zastąpić zwykłymi bateriami), wytrzymują nawet 6 dni mało intensywnego użytkowania. Jeśli jednak często wyciągasz kartę SIM z telefonu, ich wyjmowanie może Cię z czasem doprowadzić do pasji.

Ogólnie, Motorola Talkabout T2288 za tak niską cenę wydaje się bardzo sensowną ofertą, nawet jeśli WAP w ogóle Cię nie interesuje.

Wi-King Eryk

Najnowsza propozycja Ericssona, model R320s, wywarła na mnie spore wrażenie. Telefon ten ma praktycznie wszystko, co powinna mieć wysokiej klasy komórka: porządnie zaprojektowane, przejrzyste menu, czytelny, graficzny wyświetlacz, wbudowany modem i złącze podczerwieni, dyktafon, wybieranie i odbieranie głosowe, alarm wibracyjny, przeglądarkę WAP i mnóstwo przydatnych funkcji. Ten idylliczny obraz R320s psuje jedynie nieporęczny kształt aparatu oraz słaba bateria, wytrzymująca raptem dwa i pół dnia mało intensywnego użytkowania.

Telefon wyglądem nawiązuje do modelu T28s. Jest równie płaski (15 milimetrów), ale jego długość (13 centymetrów bez anteny) i szerokość (maksymalnie 5 centymetrów) powodują, że niedobrze leży w dłoni - jest za duży, żeby trzymać go tylko palcami, jak na przykład Nokię 8210, a przy tym za cienki, żeby właściwie wpasować się w dłoń. Na szczęście R320s waży tylko 100 gramów - aż o 40 mniej niż konkurencyjna Nokia 7110 - więc nie będzie sprawiał większych problemów w noszeniu. Szkoda tylko, że Ericsson uparcie lansuje duże anteny, które oferują niewiele lepszą czułość w stosunku do wersji schowanych w obudowę, utrudniają natomiast noszenie urządzenia.

R320s to pierwszy telefon Ericssona wyposażony w przeglądarkę WAP. Firma starała się wyciągnąć wnioski z bolesnych doświadczeń Nokii i opracowała oprogramowanie, które ma nie sprawiać kłopotów. W trakcie testów nowy Eryk tylko raz się zawiesił - podczas próby wejścia w ustawienia dostępu WAP, gdy aparat był w stanie gotowości (bez połączenia). Przeglądarka miała też problemy z użyciem niektórych łączy na stronach portalu W@P Idea (wap. idea.pl), które Motorola T2288 otwierała bez zająknięcia. Może terminal WAP firmy Ericsson nie jest do końca zgodny z bramką WAP firmy Phone.com, stosowaną przez Ideę.

Tak jak w przypadku każdego telefonu WAP, tak i tu największą zmorą było wpisywanie danych z klawiatury. W Eryku nie ma alternatywy tradycyjnego kilkukrotnego naciskania jednego klawisza (Nokia 7110 oferuje dodatkowe pokrętło Navi Roller), jest jedynie małe okno pokazujące znaki dostępne pod danym klawiszem i wskazujące aktualny wybór. Na szczęście niedługo pojawią się przystawki Chatboard (mała klawiatura, dostępna na razie do starszych modeli Ericssona) przeznaczone do Eryków zasilanych napięciem 3V, w tym R320s.

Właściciele notebooków i komputerów z portem podczerwieni mogą korzystać z wbudowanego w R320s modemu komunikującego się przez IrDA. Dołączone na CD-ROM-ie oprogramowanie zawiera sterowniki modemu do Windows 9x i NT 4.0 (ale nie Win2000) oraz dwie aplikacje: jedna do zarządzania ustawieniami telefonu, a druga do obsługi książki telefonicznej, kalendarza i wiadomości SMS (ta ostatnia występuje także jako rozszerzenie MS Outlooka 98). Niestety, mimo wielu prób oprogramowanie nie było w stanie odnaleźć telefonu, choć monitor podczerwieni Windows od razu wykrywał aparat.

Wśród funkcji telefonu znalazły się tak przydatne dodatki, jak zegar, budzik, a nawet timer i stoper, kalkulator, kalendarz z widokiem dziennym, tygodniowym i miesięcznym, profile (jak w Nokii), edytor dzwonków, sejf na poufne dane (hasła, numery kart kredytowych) oraz gry.

R320s ma opcję automatycznej blokady klawiatury po 25 sekundach bezczynności, a jego ekran podświetlany jest mocnym, niebieskim światłem, podobnym do systemu Indiglo.

Kartę aktywacyjną Idea POP do testów użyczyła firma Centertel.


Zobacz również