Dwie myszki dla fanów World of Warcraft

Firma Steel Series, po ponad dwóch latach pracy, zaprezentowała mysz dla fanów gry World of Warcraft z motywem z nadchodzącego rozszerzenia Cataclysm. Swojego, dość oryginalnego gryzonia, pokazała światu także firma Razer.

Myszka Razer Naga Epic MMO powinna pojawić się w sprzedaży już w listopadzie tego roku. Urządzenie wyceniono na 130 dolarów. Za tę kwotę gracz otrzymuje bezprzewodowego gryzonia (pozostawiono możliwość podłączenia go za pomocą kabla), który został wyposażony w siedemnaście przycisków. Taka ilość z pewnością ucieszy m.in. graczy World of Warcraft, którzy często skarżą się na zbyt małą ilość klawiszy pod ręką do obsługi wszystkich ważnych funkcji.

Myszka wpadnie w ręce użytkowników z trzema dodatkowymi ściankami bocznymi. Umożliwiają one "zabudowanie" gryzonia tak, by jak najlepiej leżał w naszej dłoni. Zestaw uzupełnia stacja dokująca . Naga Epic może być podświetlona różnymi kolorami, które wybierze sam gracz. Urządzenie po jednym cyklu ładowania powinno działać przez dwanaście godzin.

Przy okazji, firma Razer kusi graczy podkładką Ironclad. Wykonano ją z jednego kawałka aluminium i wyceniono na sześćdziesiąt dolarów.

Oficjalna mysz dla fanów World of Warcraft

Tymczasem SteelSeries zaprezentowało oficjalną myszkę World of Warcraft: Cataclysm. Urządzenie powstało we współpracy z firmą Blizzard i wielbicielami jej dzieła. Jego obudowa przypominać ma pancerz głównego antagonisty rozszerzenia, którym jest Deathwing the Destroyer. Mysz posiada czternaście przycisków. Gracz może je oczywiście dowolnie skonfigurować (potrafią obsłużyć do 130 komend).

Gryzoń posiada też wbudowaną pamięć umożliwiającą wgranie do niej jednego profilu postaci. Kolejne dziewięć można zapisać w oprogramowaniu urządzenia. Oficjalna myszka WoW: Cataclysm została ozdobiona czterema diodami LED i posiada "cztery rożne poziomy pulsacji". Została ona wyceniona na dziewięćdziesiąt euro, a w sklepach pojawi się w grudniu tego roku.


Zobacz również