Dwie warstwy zapisu

Koniec ze ściskaniem, wycinaniem i dzieleniem. Laboratoria koncernu Philips we współpracy z Mitsubishi Kagaku Media opracowały technologię zapisu na dwuwarstwowym nośniku DVD+R

Koniec ze ściskaniem, wycinaniem i dzieleniem. Laboratoria koncernu Philips we współpracy z Mitsubishi Kagaku Media opracowały technologię zapisu na dwuwarstwowym nośniku DVD+R.

Zapisywalne krążki DVD formatu +R/RW i -R/RW oferują pojemność 4,7 GB, typową dla standardu DVD-9. To siedmiokrotnie więcej w porównaniu do CD-R/RW, jednak wciąż za mało do niektórych zastosowań. Dziś jeśli chcesz skopiować film DVD, musisz dokonać nie lada akrobacji, ponieważ większość tytułów ma objętość znacznie przekraczającą barierę wolnego miejsca dostępnego na płytach DVD±R/RW. Dzieje się tak nie dlatego, że filmy są długie, lecz przede wszystkim z powodu mnóstwa dodatków specjalnych (relacje z planu, wycięte sceny itp.) oraz wielu ścieżek dźwiękowych z różnymi wersjami językowymi (wielokanałowe audio w systemie DD 5.1 czy DTS ES zajmuje kilkaset MB!).

Magiczne dwie warstwy

Do produkcji DVD-Video, a także innych płyt zawierających ponad 4,7 GB informacji, stosuje się technologię dwuwarstwową DVD-9. Dane są w niej zapisane na dwóch warstwach nośnika umieszczonych jedna nad drugą i oddzielonych przezroczystym tworzywem, przy czym pierwsza warstwa - bliższa laserowej głowicy - wykonana jest z materiału półprzezroczystego. Wiązka lasera zogniskowana na pierwszej warstwie zostanie odbita przez ten materiał, pozwalając na odczytanie informacji tam zawartych. Jeśli jednak laser zostanie zogniskowany na drugiej, głębszej warstwie, jego wiązka na poziomie pierwszej warstwy będzie szersza. Materiał półprzezroczysty straci wówczas właściwości lustrzane i światło przeniknie w głąb płyty.

Proces zmiany warstwy, czyli de facto zmiany ogniskowej lasera, trwa ułamek sekundy i przebiega niezauważalnie dla użytkownika. Koszt wytworzenia płyty dwuwarstwowej jest oczywiście wyższy niż jednowarstwowej, ale wciąż kształtuje się na poziomie kilku złotych, dlatego jest bardzo chętnie wykorzystywany.

Dla wytwórni filmowych DVD-9 ma dodatkową zaletę - utrudnia skopiowanie zawartości takiego krążka na zapisywalne DVD. Użytkownik nagrywarki DVD staje bowiem przed dylematem: wyciąć niektóre dodatki i wersje językowe albo silniej skompresować obraz, zmniejszając jego jakość, by zmieścić dane na nośniku 4,7 GB. Może też podzielić film na dwie części i zapisać je na dwóch płytach, co jednak wiąże się z koniecznością żonglowania dyskami podczas odtwarzania. W każdym przypadku proces edycji oryginału jest dość żmudny i czasochłonny, choć narzędzia służące do tego celu stają się coraz prostsze w obsłudze.

Dwie warstwy, podwójny problem

Budowa dwuwarstwowego nośnika DVD+R 9. Źródło: Philips

Budowa dwuwarstwowego nośnika DVD+R 9. Źródło: Philips

W takiej sytuacji nie może dziwić entuzjazm właścicieli nagrywarek DVD oraz zdenerwowanie wytwórni filmowych na wieść o opracowaniu technologii wypalania dwuwarstwowych nośników DVD+R. Wbrew pozorom stworzenie zapisywalnego nośnika zgodnego z DVD-9 nie było proste i zajęło 2 lata. Trzeba pamiętać, że warstwa lustrzana pod pierwszą warstwą rejestrującą musi zapewniać wystarczający stopień odbicia światła, by zachować zgodność ze standardem DVD-9 (czyli z typowymi odtwarzaczami DVD), a zarazem umożliwić przejście do drugiej warstwy i nie osłabić zbytnio mocy wiązki lasera. Druga warstwa musi zaś być na tyle czuła, by laser po przedarciu się przez pierwszą wciąż mógł zmienić jej właściwości fizykochemiczne, skutkujące zmiennymi właściwościami optycznymi nośnika (odczytywanymi jako zera i jedynki).

Laboratoria Philipsa, głównego propagatora formatu DVD+R/RW, ściśle współpracowały z producentem nośników, firmą Mitsubishi Kagaku Media, znaną bardziej pod marką Verbatim. W efekcie powstała płyta jednorazowego zapisu DVD+R 9 o pojemności 8,5 GB, w której materiał lustrzany w pierwszej warstwie wykonano ze stopu srebra o stopniu odbicia światła na poziomie 18 proc. i przepuszczalności ponad 50 proc. Druga warstwa cechuje się znacznie wyższą czułością na moc wiązki światła, a także o wiele wyższą refleksyjnością (ponad 50 proc.). Dzięki temu odbite światło po przejściu przez pierwszą warstwę (a więc już na powierzchni krążka) charakteryzuje się 18-procentową refleksyjnością. Te parametry zapewniają całkowitą zgodność nośnika ze standardem DVD-9, czyli pozwalają na odtwarzanie w standardowych czytnikach DVD, choć stuprocentowej kompatybilności nie należy się spodziewać.

Nowe tylko w nowych

Zapis płyt wielowarstwowych początkowo będzie się odbywał z szybkością 2,4x. Jest jednak bardzo mało prawdopodobne, by był możliwy w dzisiejszych nagrywarkach DVD+R/RW - przynajmniej tych o prędkościach wypalania 2,4x i 4x - sama aktualizacja firmware'u nie wystarczy. Diabeł tkwi w dużej mocy lasera, a jej odpowiednią wartość oferują dopiero napędy z zapisem 8x (prototypowe urządzenie zapisujące krążki DVD+R 9, które zaprezentował Philips, było zmodyfikowaną nagrywarką 8x), lecz zdaniem firmy pełną zgodność z nośnikami innych producentów zapewni dopiero nowy model napędu.

Największy rywal Philipsa i aliansu DVD+RW, firma Pioneer (twórca oraz propagator formatu DVD-RW) poinformowała o pracach nad dwuwarstwowymi płytami DVD-R, jednak w przeciwieństwie do konkurencji nie przedstawiła jeszcze żadnych konkretów. Kwestią dalszej przyszłości w obu obozach jest natomiast dwuwarstwowy nośnik wielokrotnego zapisu: o ile technologicznie możliwy do wykonania, to pod względem zgodności z odtwarzaczami DVD wciąż daleki od realizacji.


Zobacz również