"Działania prawne nie rozwiązują problemu piractwa"

"Młodzi poniżej 25. roku życia czterokrotnie chętniej będą pobierać pliki z Sieci niż płacić za ich zakup z muzycznego e-sklepu. To zachowanie należy akceptować w równym stopniu co powstrzymywać" - mówi w rozmowie z PC World Online Mark Mulligan, analityk firmy Jupiter Research.

Z przedstawicielem Jupiter Research, specjalizującym się w zagadnieniach związanych z obrotem muzyką w Sieci oraz kondycją przemysłu fonograficznego, rozmawialiśmy przy okazji zbierania materiałów do artykułu Piractwo w Polsce - okiem Anglika. Do czasu publikacji tekstu M.Mulligan nie zdążył jednak odpowiedzieć na przesłane pytania, wobec czego przytaczamy je z opóźnieniem.

PCWK: Zgodnie z danymi przedstawionymi przez firmę Gemius, znaczna część polskich internautów (90 %) przyznaje się do pobierania plików muzycznych z Internetu, a 75 % - do korzystania z sieci P2P [dane za Gazetą Prawną - red.]. Największy odsetek w tej grupie stanowią ludzie młodzi, poniżej 25. roku życia. Jak pod tym względem wygląda sytuacja w innych krajach?

90 % to bardzo dużo. Na innych rynkach widzimy z kolei, iż większość użytkowników Internetu nie wykorzystuje go do pobierania muzyki, mimo iż nawet do 95 % słucha jej w innej formie offline. W krajach Europy Zachodniej muzykę z sieci P2P pobiera 14 % internautów, tyle samo słucha internetowych stacji radiowych, a 5 % kupuje ją w muzycznych sklepach online.

Czy można przewidzieć, jak dalsze umasowienie szerokopasmowego dostępu do Internetu oraz popularyzacja urządzeń przenośnych wpłynie na stan cyfrowej muzyki? Zgodnie z raportem IFPI, walka z piractwem w sytuacji rosnącej liczby połączeń o dużej przepustowości i spadku ich cen to walka z wiatrakami...

Broadband ułatwia także legalne pobieranie muzyki. Szerokopasmowy dostęp do Internetu jest oczywiście czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu liczby wymienianych przez Internet plików, ale też ogólnego wykorzystania Sieci w celach związanych z muzyką i innymi formami rozrywki. Pomaga też radiu online.

Niemniej jednak negatywnego wpływu nie można ignorować. Francja i Hiszpania mogą pochwalić się najwyższymi współczynnikami gospodarstw domowych przyłączonych do Internetu, a jednocześnie najwyższym odsetkiem pirackich kopii plików pobieranych z Sieci.

Czy piractwo można zwalczać wprowadzając bardziej restrykcyjne przepisy prawne? W Polsce bowiem pobieranie plików w praktyce nie jest ścigane przez policję, mimo iż formalnie można ściągnąć z Internetu plik pod warunkiem, że został on udostępniony za zgodą autora. Przestępstwem jest już jednak udostępnienie plików lub czerpanie z piractwa korzyści majątkowych.

Działania prawne nie są rozwiązaniem problemu. Z wyjątkiem Niemiec i Szwecji, skala piractwa fonograficznego online nie zmniejszyła się odkąd IFPI rozpoczęła swoje działania. W rzeczywistości, w takich krajach jak Włochy czy Francja piractwo jeszcze się spopularyzowało. Jednakże piractwo jest najpowszechniejsze tam, gdzie prawo jest niejasne (np. w Hiszpanii).

Przemysł muzyczny musi rozpocząć tworzenie nowych modeli biznesowych, skupiających się na kwestii wymiany plików przez Internet a nie na próbach ograniczenia tego zjawiska. Młodzi poniżej 25. roku życia czterokrotnie chętniej będą pobierać pliki z Sieci niż płacić za ich zakup z muzycznego e-sklepu. To zachowanie należy akceptować w równym stopniu co powstrzymywać.

***

Mulligan prowadzi również bloga, w którym dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat zagadnień własności intelektualnej w dobie Internetu.


Zobacz również