Dziura w Adobe Flash Player załatana. Pojawiła się łatka 18.0.0.209

We wtyczce Flash od Adobe już wielokrotnie wykrywano luki. Najnowsze zagrożenie jest na tyle poważne, że twórcy przeglądarek internetowych zareagowali bardzo szybko, aby chronić dane użytkowników. Nie wszystkie firmy jednak wykazały się taką samą inicjatywą.

Google już dzisiaj w ciągu dnia wydało łatkę Flasha zintegrowanego z przeglądarką Chrome, a Mozilla wyłączyła obsługę wtyczki Flash w przeglądarce Firefox. Adobe udostępniło niedługo później własną łatkę samodzielnej wtyczki Flash. Takie kroki zostały podjęte, aby załatać dziury typu 0-day ujawnione po wykradzeniu danych z włoskiej firmy Hacking Team.

Jedną z firm, które nie potraktowały tego zagrożenia poważnie, jest Microsoft. Firma nie tylko nie wydała aktualizacji wtyczki do przeglądarek Internet Explorer 11 i Edge w Windows 10, ale też ignoruje sygnały o poważnej luce bezpieczeństwa i nie ostrzegła swoich użytkowników przed możliwością utraty danych w ramach wtorkowego wpisu w Microsoft Security Response Center (MSRC).

Użytkownicy wtyczki Adobe Flash powinni szybko wykonać aktualizację

Użytkownicy wtyczki Adobe Flash powinni szybko wykonać aktualizację

Na szczęście twórcy wtyczki, czyli pracownicy firmy Adobe, są świadomi problemu. Wydali oni wtyczkę Flash w wersji oznaczonej numerem 18.0.0.209, która usuwa dwie luki bezpieczeństwa typu 0-day oznaczone CVE-2015-5122 i CVE-2015-5123. Na ataki podatni są użytkownicy wtyczki Flash 18.0.0.204 i starszch w systemach Windows, OS X i Linux.

Wszyscy użytkownicy powinni jak najszybciej zainstalować nową wersję wtyczki Flash na swoich maszynach. Jeśli na odwiedzanych przez użytkownika stronach nie pojawia się zawartość typu Flash, to warto też przemyśleć usunięcie wtyczki Flash ze swojego systemu lub przynajmniej wyłączenie jej na wypadek wykrycia kolejnych luk.

Zobacz także: Zainstaluj wtyczkę Flash na smartfonach i tabletach z Androidem.


Zobacz również