Dziwne, ciekawe, nieznane: Visopsys 0.66

Pojawiła się wersja 0.66 systemu operacyjnego o nazwie Visopsys. Nie jest to okrojona do granic możliwości dystrybucja Linuksa, klon BeOS-a ani odpowiedź na dominację Microsoftu (ReactOS), tylko zwykły system operacyjny rozwijany od 1997 roku. Zwykły a... niezwykły.

Najnowsza wersja systemu dystrybuowana jest jako obraz ISO o wielkości zaledwie 10 MB. Visopsys (VISual OPerating SYStem) uruchamia się w ciągu kilku sekund, może być zarówno zainstalowany na dysku twardym, jak też na dyskietce.

W porównaniu do innych systemów operacyjnych o dość surowym wyglądzie - w domyśle: "we wczesnej fazie rozwoju" - działa on nadspodziewanie dobrze. Niemal nie mieliśmy problemów z fragmentami okien zostającymi na pulpicie czy dużymi awariami.

Pierwszy poważniejszy błąd pojawił się przy próbie wyregulowania koloru tapety.

Jak chwali się autor, system jest w pełni wielozadaniowy. Trudno było nam to sprawdzić, nie ma w nim żadnych większych aplikacji. Tym niemniej wierzymy na słowo - a prawdziwi hakerzy mogą sprawdzić w źródłach systemu (napisanego przede wszystkim w C), czy podczas projektowania Visopsysa rzeczywiście postawiono na wydajność wielu funkcjonujących równolegle procesów.

System nie jest doskonały - na pewno nie zastąpi Windows czy dystrybucji Linuksa - jednak na pewno warto się mu przyjrzeć: rewelacyjna szybkość i założenie, że prace administracyjne da się wykonać za pomocą myszki są ujmujące. Tak samo jak i wymagania sprzętowe: procesor Pentium i mniej niż 20 MB pamięci powinno w zupełności wystarczyć do pracy w trybie graficznym.

Warto zajrzeć: Visopsys


Zobacz również