Earth 2150: Escape from The Blue Planet

Kiedy dwa lata temu, mało wówczas znana na polskim rynku, firma TopWare wydała grę Earth 2140 całe środowisko zwróciło szczególną uwagę na niespotykanie niską cenę. Gra była w pełni zlokalizowana, i mimo iż sama nie posiadała żadnych rewolucyjnych rozwiązań, zrobiła trochę zamieszania na skostniałym rynku gier komputerowych. TopWare udowodnił, że dobra gra może być dostępna za przystępną cenę.

Kiedy dwa lata temu, mało wówczas znana na polskim rynku, firma TopWare wydała grę Earth 2140 całe środowisko zwróciło szczególną uwagę na niespotykanie niską cenę. Gra była w pełni zlokalizowana, i mimo iż sama nie posiadała żadnych rewolucyjnych rozwiązań, zrobiła trochę zamieszania na skostniałym rynku gier komputerowych. TopWare udowodnił, że dobra gra może być dostępna za przystępną cenę.

Dziś do rąk polskich graczy trafił młodszy brat wspomnianej gry – Earth 2150. Wiemy już na pewno, że pod względem cenowym nie będzie ona już tak rewolucyjna, ale czy zmieni opinię starszego brata traktowanego powszechnie jako klon Command & Conquer? Odpowiedź na to pytanie nie będzie prosta, ale po kolei.

Konflikt pomiędzy Unią Cywilizowanych Stanów (UCS) a Dynastią Euroazjatycką (ED), który zaognił się w roku 2140, w dziesięć lat później doprowadził do prawdziwej katastrofy. Wojna atomowa spowodowała, że zmieniła się trajektoria ruchu obiegowego Ziemi. Konsekwencją nierozmyślnych ataków jądrowych w okolicy bieguna stała się nieunikniona kolizja „niebieskiej planety” ze Słońcem. Żyjący jeszcze ludzie postanowili opuścić Ziemię zanim ogromna grawitacja i temperatura ją zniszczy. Przedtem należy jednak zabezpieczyć niezbędne surowce, które na dodatek występują jedynie na określonych obszarach naszego globu. Czas ucieka nieubłaganie, a przeżyje jedynie ten, kto zdobędzie kontrolę nad kluczowymi terenami.

Inaczej niż w większości, gier tego typu naszym głównym celem nie jest tu unicestwienie wroga, lecz zdobycie odpowiedniej ilości surowców potrzebnych do budowy pojazdów ewakuacyjnych. Naturalnie konkurencyjna frakcja w szaleńczym wyścigu, którego celem jest przetrwanie, nie odda nam bez walki nawet kawałka ziemi.

Skoro już wspomniałem o starciach, to muszę powiedzieć, że dzięki wspaniałej grafice, są one jednym z największych atutów gry. Kąt kamery można zmieniać dowolnie, dzięki czemu otrzymujemy bardzo ciekawe, a czasami wręcz zadziwiające efekty. Dawno już nie widziałem tak dobrej grafiki. O ile Earth 2140 był grą dwuwymiarową, o tyle Earth 2150 poszedł w kierunku 3D (dzięki temu wciąga jak odkurzacz z wyczyszczonym filtrem!)

Jednostki to następny ogromny plus tego produktu, ponieważ to sam gracz decyduje o ich wyglądzie (wybierając podwozie, uzbrojenie). Możemy także, skonstruować atrapy pojazdów wojennych, które jeżdżą i odwracają uwagę przeciwników. Nowością jest także konieczność ładowania amunicji (z wyjątkiem broni laserowej, jonowej itp.). Ułatwiają to specjalne pojazdy dostawcze, które dowożą arsenał na pole walki.

Autorzy zaproponowali nam jeszcze jedną opcję – wynalazki. Tutaj możemy zadecydować co i w jakiej kolejności odkryją nasi inżynierowie. Warto również wspomnieć o rosnącym doświadczeniu poszczególnych jednostek (taką z kilkoma gwiazdkami naprawdę trudno rozwalić). Gra zawiera naprawdę porządny edytor plansz (nareszcie!), który powinien zadowolić bardziej wybrednych graczy.

Earth 2150 to pewny hit na polskim rynku. Śmiem nawet zaryzykować, że sukces odniesie także za granicami naszego kraju.


Zobacz również