Eliminowanie konkurencji za grosze

W blogu firmy Panda, producenta oprogramowania antywirusowego, pojawiło się ciekawe zestawienie. Wynika z niego, że przeprowadzenie jednodniowego ataku DDoS na internetową konkurencję kosztuje zaledwie 100 dolarów. Pierwszy pokaz siły jest darmowy.

Atak DDoS polega na zalewaniu wybranego komputera pakietami tak długo lub z takim natężeniem, że przestanie on odpowiadać na "legalne" zapytania. Jeśli celem ataku pada serwer WWW, znajdująca się na nim witryna zwykle staje się niedostępna.

Współcześnie do ataków DDoS wykorzystuje się komputery zombie, których właściciele nie podejrzewają nawet, że biorą udział w przestępczym procederze.

Pierwsze 10 minut gratis

Użytkownik zainteresowany nieczystym wyeliminowaniem konkurencji, nie musi płacić z góry. Z trwającej 10 minut bezpłatnej prezentacji dowiaduje się, czego może się spodziewać po usłudze. Później ma do wyboru atak trwający godzinę (10-20 dolarów), 2 godziny (20-40 dolarów) oraz dobę (100 dolarów). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zalewanie pakietami przedłużyć - każdy dzień kosztuje dodatkowe 200 dolarów, przy czym na tym etapie ceny są już negocjowane.

Oprogramowanie

Szkodliwe oprogramowanie wcale nie jest znacząco droższe, o jego zakup może się pokusić nawet nastolatek z większym kieszonkowym. Keylogger Teller 2.0 - aplikacja zapisująca wszystkie naciśnięte klawisze, oczywiście bez wiedzy ofiary - to wydatek rzędu 40 dolarów. Koń trojański WMT-spy, kradnący konta WebMoney, kosztuje zaledwie 20 dolarów. Jego autor gwarantuje niemal całkowitą niewykrywalność, podaje nawet wyniki skanowania WMT programami antywirusowymi z bazami z kwietnia bieżącego roku!

Dużo droższy jest bardziej uniwersalny trojan Snatch, który potrafi funkcjonować jako rootkit, a przy okazji kradnie i wysyła pod wskazany adres wpisywane przez użytkownika hasła. Aby go mieć, trzeba wydać 600 dolarów.

Wygląda na to, że za "usługę", w której skład wejdzie atak DDoS, zasypywanie kont pocztowych spamem, konie trojańskie i keyloggery, kreatywnemu biznesmenowi przyjdzie zapłacić 1000-2000 dolarów. Niewielka to suma za wyeliminowanie konkurencji z rynku.


Zobacz również