Emisje CO2 gorącym towarem

W Unii Europejskiej rośnie zainteresowanie handlem prawami do emisji gazów cieplarnianych. To zasługa przejrzystego systemu obrotu prawami oraz szybko rosnących w ub. roku cen. Wartość tego rynku wynosi obecnie około 170 mld euro, w obrocie są prawa wartości ok. 5 mld euro, a do 2010 roku w handlu mogą być prawa wartości nawet ok. 23 mld euro.

Zainteresowanie handlem nadwyżkami emisji, w oparciu o ustanowiony na początku ub. roku europejski Schemat Handlu Emisjami. Schemat ma pomóc ograniczać zanieczyszczenie, na jego podstawie wydaje się certyfikaty uprawniające do emisji określonej wielkości CO2. Właścicielami certyfikatów do emisji są posiadacze instalacji wytwarzających duże ilości dwutlenku węgla. Właściciele mogą handlować prawami do emisji sprzedając niewykorzystaną nadwyżkę dla zysku lub dokupując potrzebne prawa do emisji. Pomysłodawcy zakładają, że wszystkich skłoni to do szukania możliwości ograniczenia kosztu i redukcji emisji. Aby zachęcać do działań na rzecz środowiska, certyfikaty przyznawane są także za realizację projektów prowadzących do redukcji emisji - jak inwestycje w odnawialne źródła energii, albo likwidację źródeł emisji gazów cieplarnianych.

Kiedy Międzynarodowa Giełda Paliwowa w Londynie uruchomiła kontrakty futures w imieniu European Climate Exchange, zaraz po wprowadzeniu Emissions Trading Scheme, zainteresowanie było małe. Zarejestrowało się 9 użytkowników. Przez pierwszy miesiąc wymieniono prawa do miliona ton gazów, czyli dziennie średnio do 55 tys. ton. Ale do końca roku było 55 uczestników, którzy wymienili prawa do emisji 94 milionów ton, tj. ok. 900 tys. ton dziennie. Kontrolowana przez Euronext francuska giełda energii Powernext, która także w ub. roku zaczęła handlować prawami do emisji, przyciągnęła 33 aktywnych handlujących.

W Europie prawa do emisji gazów cieplarnianych są obecnie sprzedawane na poziomie około 26 euro za tonę. W Unii Europejskiej wydano prawa do emisji 6,572 mld ton CO2, co oznacza, że wartość tego rynku sięga około 170 mld euro.

W ostatnich 12 miesiącach widoczny był wyraźny wzrost cen - to właśnie czynnik, który także zapewne zachęcił wielu nowych graczy do uczestnictwa. O ile na początku handlu emisjami cena wynosiła około 6 euro za tonę, to już w kwietniu ub. roku sięgnęła 16 euro za tonę, w lipcu ub. roku ceny wzrosły do 30 euro, aby potem spaść do 18. W grudniu 2005 roku cena za tonę ustaliła się na poziomie około 21 euro, ale od początku br. rośnie. Dziś (21 luty br.) notowane są na poziomie 26,6 euro.

Według amerykańskiej ICF Consulting, handel dotyczył certyfikatów o łącznej wartości 5 mld euro, a zatem ułamka łącznej wspominanej wyżej wartości rynku. ICF ocenia, że 3,3 mld euro z tej kwoty przypada na 37 specjalizujących się właśnie w handlu nadwyżkami emisji dwutlenku węgla instytucji finansowych. Przykładem jest Climate Change Capital z Londynu, który zarządza 83 mln euro, inwestuje w projekty służące redukcji emisji CO2 aby potem handlować uzyskanymi certyfikatami na europejskich rynkach emisji. ICF przewiduje ponadto, że wielkość światowego rynku handlu nadwyżkami emisji CO2 wzrośnie do 2010 roku do 23 mld euro.


Zobacz również