Encyklopedia Kosmosu

Jak rozwijają się polskojęzyczne publikacje multimedialne? Nasi producenci dopiero startują z oprogramowaniem dla domu porozumiewającym się w rodzimym języku. Rzecz jasna, już prawie rok temu pojawiły się pierwsze zwiastuny (myślę np. o pozycji: "Fryderyk Chopin - życie i twórczość"), lecz rozwój tego działu ma szansę nabrać tempa m.in. za sprawą firmy Optimus Nexus.

Jak rozwijają się polskojęzyczne publikacje multimedialne? Nasi producenci dopiero startują z oprogramowaniem dla domu porozumiewającym się w rodzimym języku. Rzecz jasna, już prawie rok temu pojawiły się pierwsze zwiastuny (myślę np. o pozycji: ''Fryderyk Chopin - życie i twórczość''), lecz rozwój tego działu ma szansę nabrać tempa m.in. za sprawą firmy Optimus Nexus.

Przygotowana specjalnie na sezon przedświąteczny "Encyklopedia Kosmosu" jest koprodukcją Andromeda Interactive i - wspomnianego wyżej - Optimus Nexus. Jest to bogate źródło wiedzy o wszechświecie, ilustrowane filmami, posiadające dźwiękową narrację (tekst czyta Mirosław Hermaszewski) i atrakcyjny, stylizowany na kokpit rakiety, interfejs użytkownika. Oprócz informacji o współczesnej technice astronautycznej, możemy sięgnąć do podstaw nauki o grawitacji, dowiedzieć się jakie eksperymenty przywiodły Galileusza do stwierdzenia, że wszystkie ciała spadają z takim samym przyspieszeniem, a jakie zdarzenie sprowokowało Isaaca Newtona do sformułowania zasady powszechnego ciążenia. Co ważniejsze, rozważania te posiadają dźwiękową narrację i są ilustrowane długimi sekwencjami wideo.

"Encyklopedia Kosmosu" jest także bogato ilustrowana zdjęciami dokumentalnymi, szczególnie w dziale historii podboju kosmosu. Posiada słownik pojęć, mechanizm przeszukiwania informacji oraz szybki dostęp do wyspecyfikowanych baz danych tematycznych. Zauważyłem, że w okienkach brakuje jednego elementu - przycisku ekranowego pozwalającego powrócić do jednego poziomu powyżej. Oczywiście, mamy przycisk "cofnij", lecz w trakcie przeglądania serii zdjęć będzie on nas cofał przez cały album. Jest to jedyna funkcjonalna wada programu, którą mogę publicznie "napiętnować".

Instalacja i obsługa "Encyklopedii Kosmosu" jest prosta - w środowisku Windows 95 niemal automatyczna. Przed ekranem monitora siedzieć można godzinami, przeglądając filmy i animacje, oraz wsłuchując się w komentarze. Może trochę męczy oczy konsekwentnie stosowanie jasnych liter na ciemnym tle, ale oprawa estetyczna trzyma styl i nie przyćmiewa najważniejszego - treści multimedialnej "Encyklopedii...".


Zobacz również