Estonia - koniec DoS?

Intensywność ataków DoS (Denial of Service), skierowanych przeciwko estońskim serwisom internetowym, zaczęła wyraźnie słabnąć - poinformował Hillar Aarelaid, szef tamtejszego zespołu CERT (Computer Emergency Response Team). Arelaid zaapelował jednocześnie do władz Unii Europejskiej o stworzenie sprawnego systemu ochrony przed podobnymi zagrożeniami.

Ataki na estońskie zasoby internetowe rozpoczęły się pod koniec kwietnia, wraz z eskalacją konfliktu na linii Moskwa - Tallin (jego powodem było usunięcie pomnika żołnierzy radzieckich z centrum stolicy Estonii). DoS-y spowodowały totalny paraliż estońskich serwisów - nie działały m.in. strony rządowe, witryny informacyjne oraz serwisy bankowe. Pisaliśmy o tym w tekście "Rosyjscy hakerzy atakują Estonię?".

Z analiz estońskiego CERT-u wynika, że większość ataków przeprowadzona została przez rosyjskich operatorów botnetów (ataki koordynowane były z Rosji, ale przeprowadzane z różnych krajów). W ich zwalczanie zaangażował się zespoły CERT z całego świata (m.in. CERT Polska, który neutralizował ataki z komputerów-zombie na terytorium Polski) oraz specjaliści z NATO.

Jak informuje Hillar Aarelaid z CERT Estonia, działanie te przyniosły spodziewany skutek i większość ataków została już odparta. Niektóre estońskie serwisy wciąż są atakowane, jednak nie powoduje to znaczących zakłóceń ich funkcjonowania.


Zobacz również