Eurodeputowani walczą z e-cenzurą

Eurodeputowani, przeciwni cenzurze w Internecie, przygotowują przepisy, które zakażą europejskim firmom działalności w krajach, których władze wymuszają cenzurę Internetu i łamią podstawowe prawa - prawo do tajemnicy komunikacji i ochrony danych osobowych.

Przedstawiciele organizacji Reporterzy bez Granic przywołują przykłady ujawniania treści e-maili wysyłanych z poczty Yahoo! czy rozprowadzania w Chinach komunikatora Skype w wersji ułatwiającej podsłuchiwanie rozmów. Dlatego, jak podaje Gazeta Wyborcza, eurodeputowani chcą ustawowo zakazać europejskim firmom uczestniczenia w tego typu procederach.

"Unia Europejska zakazuje europejskim firmom współpracy z urzędnikami krajów cenzurujących internet przy wprowadzaniu takiej politycznej cenzury" - głosi projekt dyrektywy. W projekcie zakazuje się też firmom umieszczania serwerów w krajach z cenzurą. Dyrektywa nie określałaby wysokości kar, jakie mogłyby zostać nałożone na firmy - o tym miałyby zdecydować poszczególne kraje.

Nad podobnym projektem pracuje już Kongres USA. Tam projekt został już przyjęty przez komisję spraw zagranicznych Izby Reprezentantów - informuje GW. Jeśli eurodeputowani przekonają Komisję Europejską, by zajęła się tą sprawą, nowe przepisy mogą być gotowe w 2010 r.


Zobacz również