Europa mało konkurencyjna

Europa traci szansę na stanie się najbardziej konkurencyjną gospodarką na świecie przed 2010 r. Główne przyczyny to słaby wzrost gospodarczy i brak politycznego wsparcia dla reform ekonomicznych - ostrzega w swoim raporcie Komisja Europejska.

Podczas szczytu w Lizbonie w 2000 r. przywódcy UE zatwierdzili deklarację o uczynieniu z Unii najbardziej konkurencyjnej gospodarki na świecie. Jak komentuje Financial Times, marzenie Lizbony zamieniło się w koszmar z powodu stagnacji gospodarczej i powolnych reform. Założenia przyjęte w Lizbonie obejmowały wzrost zatrudnienia, znaczące zwiększenie inwestycji oraz wzrost produktywności.

W przygotowywanym na marcowy szczyt raporcie, do którego dotarł Financial Times, Bruksela pisze o „opóźnieniach, pomyłkach i straconych szansach w rozwoju europejskiej gospodarki”. Podkreślane jest również niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą swoiste rozdwojenie UE: niektóre państwa, takie jak Szwecja i Dania, radzą sobie znacznie lepiej niż np. Grecja, Włochy i Francja.

Komisja Europejska podkreśla, że to rozwarstwienie nasili się po wejściu kolejnej dziesiątki państw do UE. PKB per capita tych państw pozostaje niższy niż połowa średniej unijnej, a pracuje w nich zaledwie 50% osób w wieku produkcyjnym (w UE o 15 punktów procentowych więcej).

Prezydencja grecka ma nakłonić państwa członkowskie do przyspieszenia procesu wprowadzania reform. „W dobie światowej recesji musimy stać się bardziej konkurencyjni jako Unia” – powiedział premier Grecji Costas Simitis.

Komisja Europejska w swoim dokumencie wzywa rządy państw członkowskich do wprowadzenia w ciągu najbliższego roku reform, zwłaszcza rynku pracy, produkcji i rynków kapitałowych. Ostrzega również, że w 2004 roku, po rozszerzeniu i wyborach do Parlamentu Europejskiego, może nastąpić paraliż funkcjonowania unijnych instytucji.

KE ostrzega również, że Unii Europejskiej nie uda się do 2005 roku osiągnąć założonego poziomu zatrudnienia – 2/3 wszystkich zdolnych do pracy. Wprawdzie udało się od 1996 r. stworzyć 12 mln miejsc pracy, jednak wciąż potrzeba dodatkowych 15 mln, aby do 2010 r. osiągnąć zatrudnienie na poziomie 70%.


Zobacz również