Evil Genius

Może nie jesteś łysy, biały pers nie leży na twoich kolanach, a twoim ojcem nie był srogi belgijski piekarz, ale i tak możesz zapanować nad światem.

Może nie jesteś łysy, biały pers nie leży na twoich kolanach, a twoim ojcem nie był srogi belgijski piekarz, ale i tak możesz zapanować nad światem.

To wcale nie jest żart. Niepowtarzalną okazję rzucenia na kolana mocarstw da ci gra opracowywana w tajnych laboratoriach Elixir Studios, ukrytych pod plantacją karczochów w środkowych stanach USA.

Evil Genius wpisuje się w nurt, którego przedstawicielami są Dungeon Keeper i Ghost Master. Nie jesteś tajnym agentem, którego imię i numer wszyscy znamy. Nie przedzierasz się przez bazy wojskowe, aby zdemaskować wroga i stanąć do pojedynku z jego osiłkowatym pomocnikiem, podczas gdy arcyłotr ucieka, by opracować kolejny demoniczny plan. Teraz ty snujesz marzenia o podboju świata i wysyłasz na tamten świat agentów w służbie Jej Królewskiej Mości. Stajesz się Geniuszem Zła.

Życie geniusza to nie bułka z masłem

No i co, panie Bond? Już nie jesteś 007, ale 1045 na liście ofiar tego tajnego kompleksu.

No i co, panie Bond? Już nie jesteś 007, ale 1045 na liście ofiar tego tajnego kompleksu.

Na czym polegają obowiązki Geniusza Zła? Najpierw trzeba stworzyć bazę wypadową i dla niepoznaki zamaskować ją jako na przykład kurort, hotel i tak dalej. Później należy zaprojektować i skonstruować narzędzie zagłady. Potem pozostaje już tylko podbój świata... a nie, przepraszam. Jeszcze trzeba się uporać ze wszędobylskimi agentami obcych wywiadów. Do tego potrzebni są fachowcy, których należy zwerbować. Konieczne jest też zdobycie funduszy na badania - oczywiście nie w byle jaki, ale w Genialnie Zły sposób. Możesz na przykład zmniejszyć wieżę Eiffla i zażądać okupu. Jednak nawet gdy zgromadzisz budżet, może się zdarzyć, że jakiś superszpion wysadzi pastą do zębów basen ze zmutowanymi okoniami i miliony dolarów pójdą psu na budę. Pocieszające jest, że kiedy taki agencik wpadnie w twoje ręce, zostanie dobrze ugoszczony. I raczej nie będzie mu w smak to, co podasz na stół. Gorzej, jeśli do twojej siedziby zabierze się oddział komandosów. Dlatego musi ona być zakamuflowana. Komandosów też da się pokonać - zbombardujesz ich kokosami z mechanicznych palm "zasadzonych" na wyspie. A im wyżej znajdziesz się na liście superzłoczyńców, tym większy okup uzyskasz od mocarstw, gdy zagrozisz im Genialnie Złym wynalazkiem.

Ćwicz demoniczny śmiech...

Całą akcję będziesz obserwować z lotu ptaka w szczegółowej trójwymiarowej grafice, z opcją przybliżania widoku. Starcia z przeciwnikami będą rozgrywane w czasie rzeczywistym. Ćwicz zatem demoniczny śmiech i szykuj się do walki z zastępami Jamesów Bondów i Austinów Powersów już teraz.

Evil Genius

Jerzy Rzymowski: Jako fan Jamesa Bonda i Austina Powersa, z niecierpliwością oczekuję premiery Evil Genius. Zapowiada się gra wymagająca pomysłowości, a jednocześnie napakowana humorem. Oby błyskotliwych pomysłów było w niej jak najwięcej!

Gatunek: strategia

Producent: Vivendi Elixir Studios

Premiera: jesień 2003

Wrażenia: świetne


Zobacz również