FBI namierza "firmowych" piratów

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) sprawdza, czy pracownicy europejskich firm pobierają nielegalnie pliki z sieci P2P - donosi magazyn ZDNet.co.uk. "Namierzone" firmy mogą się wkrótce spodziewać pozwów - twierdzą przedstawiciele brytyjskiego oddziału firmy Energis, która wykryła działania FBI.

Pracownicy Energis zaobserwowali w ostatnim czasie znacznie zwiększenie liczby przypadków skanowania sieci, mającego na celu "namierzenie" osób nielegalnie udostępniających i kopiujących w sieciach P2P muzykę, filmy i oprogramowanie. Jak tłumaczy cytowany przez http://ZDNet.co.uk Malcolm Seagrave, szef działu bezpieczeństwa brytyjskiego oddziału Energis, znaczną część owych skanowań przeprowadza Federalne Biuro Śledcze, które gromadzi w ten sposób dowody do przyszłych procesów.

Przedstawiciele Energis tłumaczą, że jeśli koncerny muzyczne czy filmowe będą chciały podjąć w tej sprawie jakieś kroki prawne, to raczej mało prawdopodobne jest, że będą pozywały indywidualnych pracowników - znacznie wygodniej będzie im pozwać pracodawcę. Tym bardziej, że niektóre firmy to istne pirackie ośrodki - z danych Energis wynika, że w niektórych brytyjskich przedsiębiorstwach aktywność związana z korzystaniem z sieci P2P stanowi ponad 30% całego ruchu internetowego.

Sugerowanym rozwiązaniem problemu jest wdrożenie w firmach restrykcyjnych zasad korzystania z Internetu - oczywiście, podstawową regułą byłby bezwzględny zakaz dystrybuowania i pobierania nielegalnych materiałów.

Więcej informacji:

http://www.zdnet.co.uk


Zobacz również