FIFA 09 (PC) - przełom czy odgrzewany kotlet?

Przygotowaniom do wydania gry FIFA 09 towarzyszyło wiele emocji. W głównej mierze spowodowane one były, próbą przekonania graczy do tego, że tym razem nowa odsłona piłkarskiego hitu będzie naprawdę wyjątkowa. Twórcy obiecywali niezliczoną ilość nowatorskich rozwiązań, mnóstwo nowych opcji oraz poprawę grafiki. Jednym słowem wszystko to, co producenci obiecują fanom za każdym razem (tylko po to by Ci ostatni poszli do sklepu i zakupili ich "najdoskonalszy" produkt). Co zatem pozostało z tych zapowiedzi? Czy FIFA 09 jest kolejnym odgrzewanym kotletem, czy faktycznym przełomem w serii? Postanowiliśmy to sprawdzić sami.

Już na kilka miesięcy przed oficjalną premierą FIFA 09 pojawiały się liczne komentarze twórców (czy jak kto woli "szum medialny"). Ich tematem przewodnim było nowe, rzekomo przełomowe, spojrzenie na grę. Jego owoc miały stanowić liczne nowe opcje, zdecydowanie zwiększony realizm rozgrywki, poprawiona grafika, tryb rozwoju kariery pojedynczego zawodnika oraz wiele innych. Poniżej znajduje się podsumowanie w którym potencjalni gracze znajdą komplet informacji na temat tego, co faktycznie znalazło się w finalnej wersji dzieła, rzeczy które nie zostały do końca dopracowane i przemyślane oraz to co okazało się, naszym zdaniem, kompletnym niewypałem.

Złe dobrego początki...

Już na samym początku FIFA 09 trochę rozczarowuje. Intro, jakie w tym roku zafundowało nam EA, nie różni się zupełnie niczym od tych prezentowanych w poprzednich wersjach dzieła. Oczywistym jest, że to przecież gra sportowa i o żadnym wyjaśnieniu złożonej fabuły nie może być mowy. Niemniej jednak widok kilku piłkarzy, nierzadko tych samych co przed rokiem, wykonujących te same wślizgi oraz takie same strzały co poprzednio, może już nudzić. Cały film trwa dosłownie chwilę i właściwie był to jedyny plus jakiego można się w nim doszukać.


Zobacz również