FIFA 99

Dokładnie rok temu na rynku ukazała się kolejna część firmowanej przez sportowy oddział ELECTRONIC ARTS piłki nożnej graczom poopadały szczęki i wszyscy zgodnie twierdzili, że nie da się zrobić lepszej gry traktującej o kopaniu obszytego skórą balonu niż aktualnie przez nich oglądana.

Dokładnie rok temu na rynku ukazała się kolejna część firmowanej przez sportowy oddział ELECTRONIC ARTS piłki nożnej graczom poopadały szczęki i wszyscy zgodnie twierdzili, że nie da się zrobić lepszej gry traktującej o kopaniu obszytego skórą balonu niż aktualnie przez nich oglądana.

Nie minęło sześć miesięcy, a z okazji odbywających się we Francji Mistrzostw Świata programiści uraczyli nas grą WORLD CUP 98, która wyprzedzała najnowszą swoją poprzedniczkę jeszcze o kilka długości. Doskonała trójwymiarowa grafika została jeszcze dopracowana, a poruszający się po boisku zawodnicy wykonywali wszystkie ruchy bardziej naturalnie. Zaczęto się zastanawiać, czy piłka nożna opatrzona numerem 99 będzie mogła zaprezentować jakieś nowatorskie rozwiązania i czy zdoła mile zaskoczyć potencjalnych odbiorców. Minęło kolejne półrocze i oto EA SPORTS prezentuje nam swoje najnowsze dzieło. Po zaznajomieniu się z nim jestem zmuszony powiedzieć coś nieprawdopodobnego. Mianowicie FIFA 99 jest jeszcze lepsza niż jej poprzedniczki. Chcecie dowodów? Czytajcie dalej!

W tym roku nie szykuje się niestety żadna znacząca impreza piłkarska, więc programiści postawili na europejskie rozgrywki pucharowe, ligi krajowe (jest ich 12) oraz niektóre drużyny narodowe. Menu główne FIFY 99 oferuje nam możliwość wyboru kilku trybów gry. Pierwszym z nich jest najzwyklejszy mecz

towarzyski na wybranym stadionie. Tu nie ma żadnych ograniczeń w doborze zespołów (zapewne ciekawie zapowiadałaby się konfrontacja reprezentacji Anglii z ŁKS-em). Następny na liście jest sezon. Nazwa mówi sama za siebie, ale dla niezorientowanych wyjaśnię, że wybieramy sobie jedną z 250 drużyn klubowych z takich lig jak: angielska, szkocka, niemiecka, francuska, włoska, holenderska, belgijska, hiszpańska, portugalska, brazylijska i amerykańska (tym razem brak pojawiającej się do tej pory zawsze ligi malezyjskiej, ale graczom z naszego kraju nie powinno to chyba sprawić zawodu). Jeśli zdecydujemy się na zmagania pucharowe otrzymamy jeszcze drużyny spoza wymienionych krajów (Polska reprezentowana jest przez Amicę Wronki i ŁKS Łódź). Jeśli już wspomniałem o europejskich pucharach, to w grze FIFA 99 są dostępne: Liga Mistrzów, PZP oraz

Puchar UEFA. Istnieje oczywiście opcja umożliwiająca stworzenie własnej ligi oraz rozgrywek pucharowych. Kolejnym trybem jest tzw. "Golden Goal", czyli mecz z ustaloną z góry ilością możliwych do zdobycia bramek. Najlepiej sprawdza się w zmaganiach dwóch (lub więcej) żywych graczy. Następny rodzaj gry to Europejska Liga Marzeń, która jest zbiorem najlepszychi najbogatszych klubowych drużyn Starego Kontynentu. Coś podobnego ma zostać wprowadzone

w rzeczywistości i pod nazwą Superligi skupiać kluby pokroju Manchesteru United, Bayernu Monachium czy Juventusu Turyn. Ostatnimi trybami są trening i szybki start. Pierwszy nie wymaga wyjaśnień, natomiast o drugim powiem tylko tyle, że umożliwia on bardzo szybkie wystartowanie meczu (bez zbędnych opcji konfiguracyjnych) i adresowany jest przede wszystkim do nowicjuszy.

Jednak wybór odpowiedniego rodzaju rozgrywki i zespołu to nie wszystko. Najważniejszy jest poziom trudności, który w tym roku jest znacznie wyższy. Stało się tak, że nawet starzy wyjadacze mogą mieć problemy przy ustawieniu "World Class". Modyfikacji uległa również sztuczna inteligencja kierowanych przez komputer zawodników. Teraz widać, że starają się oni współpracować ze sobą

i szukają jak najlepszych pozycji na boisku. Pozostał jednak jeden rażący już od dawna błąd w zachowaniu bramkarza. Feler ujawnia się podczas gdy strzelmy z daleka po ziemi. Golkiper zamiast zatrzymać piłkę przed sobą przepuszcza ją obok i w ostatniej chwili rzuca się za siebie łapiąc ją w rękawice. Nie wygląda to zbyt dobrze i dziwię się, że programiści jeszcze sobie z tym nie poradzili (tak samo było w FIFIE 98 i WORLD CUP 98). Kolejną innowacją są nowe rodzaje warunków atmosferycznych. Teraz możemy grać podczas deszczu, lub zimowego mrozu. Szkoda tylko, że ubrania zawodników są zawsze takie same i nawet gdy mecz t oczy się na grząskim zabłoconym boisku stroje są cały czas nieskazitelnie czyste. Kolejnym aspektem zwiększającym realizm jest zróżnicowany wzrost piłkarzy mający ogromne znaczenie przy pojedynkach główkowych. Od razu widać, że ten niewysoki obrońca to Lizarazu, a ten kolos obok to Tore Andre Flo. Również tekstury twarzy boiskowych bohaterów zostały dopracowane i w zależności od sytuacji oblicze zawodnika może zmienić swój wyraz ukazując

radość, smutek czy zmęczenie. Uważam, że wprowadzone przez EA SPORTS zmiany zasługują na uwagę i powinny spodobać się graczom.

Oprawa graficzna FIFY 99 podobnie jak w przypadku zeszłorocznej edycji jest najwyższych lotów. Pozostał ten sam sprawdzony system Motion Capture (tym razem swoich ruchów użyczył Dennis Berkamp), a dopracowano tylko animację modeli piłkarzy. Dzięki technologii Virtual Stadium możemy podziwiać w całej okazałości największe areny zmagań piłkarskich w Europie. A wszystko to

współpracuje z najnowszymi akceleratorami graficznymi, które czynią grafikę niemal fotorealistyczną i jeszcze bardziej dynamiczną. Nawet najlepiej zrobione screeny nie potrafią oddać tego co się dzieje na boisku. To trzeba po prostu zobaczyć w akcji!

Jeśli chodzi o warstwę dźwiękową gry, to tutaj również dokonały się zmiany. W 1998 roku przygrywała nam grupa Chumbawamba, a teraz mamy okazję posłuchać brzmienia Fatboy Slim'a, Gearwhore'a oraz kompozycji Liona Rock'a i Goda Within'a. Nowe utwory są równie dobre jak te z poprzednich części i doskonale nastrajają przed meczem. Efekty dźwiękowe są tradycyjnie już najwyższej jakości, a wydarzenia zachodzące na murawie przedstawia nam dobrze znany angielski komentator John Motson, któremu asystują Chris Waddle i Gary Lineker.

Podsumowując wszystko to, co powyżej napisałem, chciałbym powiedzieć, że FIFA 99 po raz kolejny jest bezkonkurencyjna i najprawdopodobniej do przyszłego roku nic nie zagrozi jej pozycji rynkowej. Jedynymi błędami w grze jakie udało mi się znaleźć są opisany wyżej problem z bramkarzem oraz brak w drużynach niektórych piłkarzy (np. Ronaldo czy Adam Matysek). Te felery nie wpływają jednak znacząco na ogólną ocenę i przyjemność z grania. Na koniec warto zadać sobie pytanie, czy w 2000 roku będzie możliwe wymyślenie czegoś lepszego...?


Zobacz również