Facebook (Zuckerberg) będzie bronił muzułmanów

Po masakrze w San Bernardino, gdzie muzułmańskie małżeństwo zamordowało w trakcie opłatkowego spotkania 14 osób, Donald Trump opowiedział się za całkowitym zakazem wjazdu muzułmanów do Stanów Zjednoczonych. Środowisko muzułmanów, jak zapowiedział właśnie Mark Zuckerberg, będzie bronione przez Facebooka.

Muzułmanie według jednego z czołowych republikańskich kandydatów do Białego Domu, Donalda Trumpa, stwarzają ogromne zagrożenie. Po masakrze jakiej dokonało niedawno na chrześcijanach (14 pracownikach Inland Regional Center San Bernardino, ośrodka pomocy osobom niepełnosprawnym; zginęli w trakcie opłatkowego spotkania) muzułmańskie małżeństwo - urodzony w Stanach Zjednoczonych 28-letni muzułmanin Syed Rizwan Farook wraz z pochodzącą z Pakistanu żoną Tashfeen Malik - Trump oświadczył, że jest za całkowitym zakazem wjazdu muzułmanów na teren Stanów Zjednoczonych.

Oświadczenie to spotkało się natychmiast z ostrą krytyką m.in. ze strony Białego Domu. Dzisiaj do frontu wspierającego muzułmanów dołączył Mark Zuckerberg, który zamieścił na swojej stronie na Facebooku oświadczenie. Czytamy w nim m.in.:

"Chcę dodać mój głos poparcia dla muzułmanów w naszej społeczności i na całym świecie.

Po atakach na Paryż i nienawiści, która wzmogła się w tym tygodniu mogę sobie tylko wyobrazić jaki strach czują muzułmanie przed byciem prześladowanymi za czyny popełnione przez innych. Jako żyda, moi rodzice nauczyli mnie, że musimy bronić przed atakami wszystkie społeczności. Nawet jeżeli atak dzisiaj nie jest skierowany przeciwko wam, atak na wolność każdego zrani w końcu wszystkich.

Jeżeli jesteś muzułmaninem w tej społeczności jako lider Facebooka chcę abyś wiedział, że jesteś zawsze mile widziany i że będziemy walczyć w obronie twoich praw aby stworzyć spokojne i bezpieczne środowisko dla ciebie."

Zuckerberg i uchodźcy

Przy tej okazji warto dodać, że Zuckerberg pracuje od kilku miesięcy nad tym, aby usuwać z Facebooka hejterskie wpisy na temat uchodźców, czyli w zdecydowanej większości muzułmanów. Do sieci "wyciekła" nagrana przez przypadek rozmowa pomiędzy nim i Angelą Merkel, podczas której kanclerz Niemiec naciskała na wprowadzenie mechanizmu walczącego z "mową nienawiści". Szef Facebooka stwierdził, że jego serwis "pracuje nad tym".

Część internautów obawia się, że blokowane będą nie tylko hejterskie wpisy, ale również te zawierające jedynie krytykę popartą racjonalnymi argumentami, co oznacza, że o uchodźcach (jak i emigrantach) będzie można pisać na Facebooku jedynie dobrze. To zaś oznaczałoby koniec wolności słowa.


Zobacz również