Facebook przez pomyłkę usunął aplikacje z portalu biorąc je za zagrożenie

Na portalu Facebook użytkownicy mogą korzystać z mnóstwa aplikacji. Niestety, jak wszędzie, część z nich to dzieło cyberprzestępców, którzy chcą wykraść prywatne dane poprzez zainfekowanie konta. Facebook walczy z takimi praktykami, ale ostatnio nieco przesadził i wylał dziecko z kąpielą. Razem ze złośliwymi aplikacjami pod nóż poszły też nieszkodliwe programy.

Deweloperzy są zachęcani przez portal Marka Zuckerberga do tworzenia aplikacji działających w ramach portalu. Mogą to być strony konkursowe na fanpage’u, proste przeglądarkowe gry albo nawet wirtualne sklepy. To duża wartość dodana dla użytkowników, którzy mogą z poziomu Facebooka wykonać znacznie więcej czynności. Ponieważ jednak niektóre z takich aplikacji wykradają prywatne dane, twórcy portalu walczą z tym procederem.

Sam Facebook do wykrywania złośliwych aplikacji działających w ramach portalu używa zautomatyzowanych narzędzi. Najpierw wykrywają one podejrzany fragment kodu, a następnie wyszukują innych aplikacji, w których znajdują się podobne linie. To oczywiście potrzebne, bo ilość aplikacji jest zbyt duża, aby było możliwe i ekonomicznie uzasadnione sprawdzanie wszystkich przez zespół programistów.

Ale jak się okazuje, algorytmy nie są nieomylne. W tym tygodniu omyłkowo wyłączone zostały aplikacje, które w niczym nie zawiniły. Problem dotyczył nawet kilku popularnych aplikacji wysokiej jakości, a poinformował o nim pracownik Facebooka, Eugene Zarakhovsky. Na szczęście zespół Facebooka odpowiedzialny za ten mechanizm po wykryciu usterki szybko wyłączył algorytmy i przyjrzał się sprawie. Przedstawiciele portalu nie podzielili się też informacją na temat tego, ile dokładnie aplikacji zostało zainfekowanych. Pracują teraz nad wdrożeniem rozwiązań, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości.


Zobacz również