Facebook: "raport przejrzystości" kompromituje nasze instytucje

Facebook ujawnił swój pierwszy "raport przejrzystości". Wynika z niego, że najwięcej nakazów ujawnienia danych użytkowników "wypisują" Stany Zjednoczone, oraz, że nasze instytucje państwowe rzadko sięgają do danych zgromadzonych przez Facebooka, a nawet, gdy już to zrobią, są w tym przerażająco mało skuteczne.

Firma Google od kilku lat udostępnia regularnie tzw. "Raport przejrzystości", dzięki któremu możemy poznać skalę żądań instytucji rządowych różnych krajów dotyczących udostępnienia danych użytkowników. O ile jednak z czasem podobną praktykę wprowadził Microsoft, o tyle skarbnica wiedzy o internautach, czyli Facebook, nie widział takiej potrzeby.

PRISM pobudza do otwartości

Ujawniony kilka miesięcy temu przez Edwarda Snowdena projekt PRISM wstrząsnął internetem i ujawnił skalę inwigilacji, której jesteśmy poddawani. Jak się okazuje, zmusił on także w końcu Facebooka do większej otwartości: udostępnił on właśnie swój pierwszy Globalny raport dotyczący nakazów od instytucji państwowych. Dzięki niemu możemy poznać liczbę wniosków z żądaniem ujawnienia danych użytkowników serwisu, które wpłynęły do niego przez pierwsze sześć miesięcy tego roku.

Polska - przerażająco słaba skuteczność

Oczywiście niekwestionowanym liderem są tutaj Stany Zjednoczone z 11 000 - 12 000 nakazów (dotyczyły 20 000 - 21 000 kont/użytkowników) i skutecznością na wysokim poziomie 79%.

Jak wypada na tym tle Polska?

Słabo, jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę nakazów, a nie stosunkowo wysokie miejsce w zestawieniu (tylko 9 z 71 ujętych w zestawieniu krajów było od nas aktywniejszych). Nasze instytucje wydały bowiem 233 nakazy dotyczące 158 kont/użytkowników serwisu społecznościowego Facebook. Co warte odnotowania, były w tym też bardzo nieskuteczne (zaledwie w przypadku 9% doszło do ujawnienia danych; to zdecydowanie najgorszy wynik z czołówki), co raczej nie świadczy o nich najlepiej.


Zobacz również