Fałszywe torrenty

Na kilku serwisach internetowych przyglądających się ruchowi w sieciach P2P pojawiły się ostrzeżenia o fałszywym kliencie blokującym transfery plików. Miałby on być stosowany przez organizacje walczące z piractwem w celu wywołania zamieszania w sieci BitTorrent.

Ostatnim osiągnięciem miłośników P2P zgromadzonych wokół portalu Mininova.org jest namierzenie klienta o nazwie ZipTorrent. Według doniesień internautów, powoduje on spore wydłużenie czasu pobierania pliku, ponieważ zamiast właściwych odpowiedzi, wysyła jedynie niezrozumiały dla innych aplikacji szum albo wręcz uszkodzone multimedia. Pobieranie blokowane jest zwykle na początku (0 procent) lub końcu (100 procent) pliku.

Klon Azureusa?

Miłośnicy P2P utrzymują, że ZipTorrent to przygotowany przez organizację antypiracką Media Defender klon Azureusa, popularnego klienta BitTorrenta, dostępnego na licencji open source. Sam Azureus też ma być wykorzystywany w podobnym celu.

Oczywiście, aplikacja może być tylko nieudaną wprawką programistyczną licealisty, tym niemniej w Internecie bardzo szybko pojawiły się listy pozwalające na zablokowanie ZipTorrenta.

Trzeba przyznać, że niektóre umieszczone tam informacje wyglądają dość oryginalnie - ich autorzy twierdzą, że pakiety przychodziły do nich z adresu 255.255.255.255 albo adresów zastrzeżonych do użytku lokalnego.

Strona ZipTorrent.com przestała istnieć, a jej kopia w Google nie mówi o kliencie niczego konkretnego. Jeśli wierzyć Wikipedii, aplikacja nie była rozwijana przynajmniej od 2005 roku. Dociekliwy, niemający skłonności do paniki użytkownik P2P powinien postawić sobie pytanie: dlaczego "spisek" został ujawniony dopiero w drugiej połowie 2007 roku?

Materiał pochodzi z działu Aktualności PC Worlda 10/2007


Zobacz również