Fifa 2001

Któż z nas nie lubi piłki nożnej? Sam jestem jej zagorzałym fanem i choć nie chodzę na mecze to zdarza mi się czasem zasiąść przed ekranem telewizora by dopingować swoich ulubieńców. A gdyby tak samemu zagrać? W blasku fleszy rozegrać mecz o Mistrzostwo Świata? Niemożliwe powiadasz? I tu się mylisz!

Przepiękna grafika, profesjonalnie wykonane komentarze i uaktualnione składy po raz kolejny okazały się być niewystarczające ażeby zaciekawić graczy. Niektórzy twierdzą, że FIFA 2001 to jedna wielka pomyłka i ja się pod tym podpisuje. Smutne ale prawdziwe. Zacznijmy jednak od początku...

Gra oferuje następujące tryby rozgrywki: mecz towarzyski, sezon, turniej, trening oraz rozgrywki dowolne. Słowem nie znajdziecie tu niczego ponad to co oferuje przeciętna symulacja piłki nożnej. Poza tym po raz kolejny pominięto ligę polską! Tradycja, czy uprzedzenie? Sam już nie wiem. Nie wiem również dlaczego postanowiono zrezygnować z eliminacji do Mistrzostw Świata. Jedyną rzeczą co do której nie można mieć zastrzeżeń jest grafika. Doskonale odwzorowane warunki pogodowe, żywiołowo reagujący kibice oraz „dopieszczone” sylwetki piłkarzy robią piorunujące wrażenie.

Przesadna dbałość o szczegóły odbiła się niestety na muzyce. Wrzaski dobiegające z trybun przypominaj bardziej pisk kastrowanej zwierzyny aniżeli doping. W pewnym momencie z obawy o swoje zdrowie musiałem wyłączyć głośniki! Trudno porównać to do radosnej atmosfery jaka zazwyczaj towarzyszy spotkaniom piłkarskim.

Podsumowując Fifę 2001 nie sposób pominąć błędów i niedociągnięć. Może warto było przełożyć premierę o kilka miesięcy na rzecz dopracowania szczegółów? Czyżby pośpiech miał być bezpośrednią przyczyną zguby? Pożyjemy, zobaczymy...


Zobacz również