Fight Night Champion - krew, pot i świetna produkcja

Fight Night Champion zapowiadane było jako hit. Teraz już wiemy, że nie były to słowa rzucane na wiatr. Najnowszy symulator boksu od EA jest bez wątpienia najlepszy z całej serii. Przeczytaj pełną recenzję!

Silne emocje są nieodłącznym elementem popularnych sportów i boks nie jest tu wyjątkiem. Niezależnie od tego czy zawody są żywą metaforą naszych czasów - jak to miało miejsce, kiedy Max Schmeling uległ Joe Louisowi w czasie II Wojny Światowej - czy też ścierają się ze sobą prawdziwi wirtuozi bokserskich rękawic, wrażenia są zawsze niezapomniane.

Fight Night Champion to pierwszy tytuł, który wkracza na ring bez odzierania bokserów z ich emocji i prawdziwego "ja". Co prawda, tryb fabularny z ciekawie zrealizowaną narracją jest jedynie niewielką częścią rozgrywki, ale jasne jest że mamy do czynienia z punktem zwrotnym serii.

Po uruchomieniu gra natychmiast przenosi nas na ring. W narożniku stoi Andre Bishop, bokser który chce jedynie przeżyć nieczystą walkę z wytatuowanym bandziorem. Kiedy trener wykrzykuje: "Skop mu tyłek!" (czy coś w tym rodzaju) staje się jasne, że Fight Night Champion nie jest przeznaczony dla "leszczy". Produkcja ta w pełni korzysta z praw jakie daje kategoria wiekowa "Mature" (18+). Mamy tu więc dużo przekleństw, realistycznych urazów, krwawiących ran czy też hektolitrów potu.

Uderzenia Bishopa zadawane w prawdziwym prysznicu krwi i potu potwierdzają mroczy i ciężki kierunek obrany przez producenta. Szybko jednak orientujemy się, że Bishop to tak naprawdę dobry facet - obiecujący profesjonalista znajdujący się u szczytu swojej kariery. Popełnił tylko jeden błąd: zadarł z mściwym promotorem i został wrobiony w przestępstwo.

Po dość ciekawym wstępie, akcja przenosi nas kilka lat wstecz. Mamy okazję chwilę potrenować i szybko staje się jasne, że mechanika walki w Fight Night uległa zdecydowanej poprawie. Ulepszone animacje i motion blur pomogły grze zabłysnąć. Dynamiczna kamera wprowadza zupełnie nowy poziom i tempo rozgrywki. Dodany został także sędzia, który wprowadza więcej autentyczności.

Fight Night Champion

Fight Night Champion

Fight Night Champion przyciąga sposobem doświadczania walki, a to dzięki całkowicie nowemu systemowi Full Spectrum Punch Control. Zamiast stosować skomplikowane kombinacje dla poszczeólnych uderzeń, wystarczy przechylić prawy drążek w jednym z 12 kierunków, by wywołać jeden z sześciu ciosów. Jest to spore uproszczenie i może powodować wykonywanie niektórych ataków w nieco niekontrolowany sposób.

Są też inne znaczące usprawnienia. Nokauty od jednego uderzenia oraz ciosy powodujące oszołomienie wprowadzają odrobinę nieprzewidywalności do rozgrywki. Możliwość błyskawicznego zadawania ciosów to także prawdziwe błogosławieństwo. Wszystkie te ulepszenia są tylko wisienką na torcie. Dodatkiem do doskonałego systemu walki oferowanego przez całą serię Fight Night. Jest to bez wątpienia jedna z najlepszych symulacji sportowych z jakimi miałem styczność, a radość z walki w ringu jest absolutna i niezaprzeczalna.


Zobacz również