Fikcyjny handel licencjami na oprogramowanie dla szkół: tak się zarabia miliony

Kilkanaście firm komputerowych brało udział w zmowie, która pozwoliła im przy praktycznie żadnym wkładzie pracy zarobić kilkadziesiąt milionów złotych.

W 2008 r. Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło przetarg na oprogramowanie do nauki języków obcych dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Projekt ten był w 75 procentach finansowany przez Unię Europejską, w 25 procentach przez MEN. Już w trakcie wyłaniania zwycięzców przetargu doszło do dosyć dziwnej sytuacji, ponieważ w ostatniej chwili z kilku firm wyłonionych spośród kilkunastu pozostało trzy (byli to liderzy na polskim rynku). Dwie wygrały przetarg i przed końcem 2008 roku wywiązały się z umowy.

W 2010 roku podczas kontroli skarbowej w jednej z firm komputerowych wykryto jednak nieprawidłowości. Wszczęte postępowanie pozwoliło ustalić, że wspomniane oprogramowanie dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych nie przygotowała żadna z firm mających się tym zająć, lecz niewielka firma komputerowa (nie brała udziału w przetargu), która sprzedała owoce swojej pracy na, odpowiednio, 1,9 mln zł i 12 mln zł.

Od tego momentu zaczęły się dziać interesujące rzeczy. Licencja na oprogramowanie przeszła bowiem przez łańcuszek pośrednich podmiotów (oprogramowanie dla gimnazjów - pięć firm; oprogramowanie dla szkół ponadgimnazjalnych - 11 firm). Dla każdej takiej transakcji oczywiście została wystawiona faktura. Wszystkie były z dnia 1 grudnia 2008 r., zaś wśród firm uczestniczących we wspomnianym łańcuszku znalazły się zarówno te, które w przetargu odpadły, jak i te, które same zrezygnowały.

W czym tkwił przekręt? W tym, że każdy następny element łańcuszka (czyli firmy rzekomo kupujące licencję) powodował, iż cena licencji rosła. Na końcu tej "podróży" cena licencji na oprogramowanie dla gimnazjów wzrosła o nieco ponad 24 mln zł, natomiast dla szkół ponadgimnazjalnych aż o 49 mln zł. Wszystko po to, aby sztucznie osiągnąć kwoty zbliżone do tych, które oszacowało MEN podczas przetargu: ponad 38 mln zł brutto za pakiet dla gimnazjów oraz nieco ponad 98 mln zł brutto za pakiet dla szkół ponadgimnazjalnych .

Do tej pory zarzuty usłyszały 23 osoby. Głównie chodzi o fałszowanie ksiąg rachunkowych, za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności. W przypadku spółek, które wygrały przetarg, doszło jeszcze oskarżenie o wyłudzenie 11 mln zł podatku VAT.


Zobacz również