Filmowa Bloodrayne klapą

W przeciwieństwie do gier, filmowa Bloodrayne okazała się kompletną klapą. Zresztą nie ma w tym chyba nic dziwnego, skoro za reżyserię i produkcję zabrał się pechowy i - jak coraz częściej się o tym przekonujemy - pozbawiony jakiegokolwiek talentu Uwe Boll.

BloodRayne

BloodRayne

Film w ciągu pierwszego weekendu zarobił zaledwie 1mln USD. Jest to naprawdę malutka suma. Eksperci obliczają, iż średni dochód na jedno kino wyniósł zaledwie 457 dolarów, co w przeliczeniu daje 90 osób, które obejrzały ten film (przeciętny bilet w Stanach kosztuje pięć dolców). Zainteresowanie jest, jak widać, naprawdę znikome.

Uwe Boll jednak nie rezygnuje, mimo którejś już z kolei porażki, i bierze się za kręcenie adaptacji Far Cry i Postala. Bogowie ratujcie!


Zobacz również