Filmowy trojan

Firma Network Security Technologies odkryła wirusa Serbian Badman Trojan, ukrywającego się pod postacią pliku wideo.

Eksperci firmy Network Security Technologies, specjalizującej się w systemach bezpieczeństwa, odkryli niedawno, iż w sieci obecny jest nowy wirus typu koń trojański. Niebezpieczny program, ukrywający się pod postacią pliku filmowego .avi, zdążył już zainfekować ponad 2 tys. komputerów zarówno w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, jak i Europie. "Fałszywy" plik, pobrany z Internetu, podczas pierwszej próby odtworzenia instaluje się w systemie, a następnie, po kolejnym uruchomieniu komputera użytkownika, modyfikuje najważniejsze pliki systemowe wraz z rejestrem systemu Windows. Po zainstalowaniu w systemie "złośliwy program" nawiązuje połączenie sieciowe i przesyła swym twórcom wszelkie hasła dostępowe przechwycone z komputera ofiary, po czym czeka na dalsze "rozkazy".

Twórcami trojana są hakerzy o pseudonimach Serbian i Badman. Od imion jego autorów wirusa nazwano więc Serbian Badman Trojan. Specjaliści z Netsec (Network Security Technologies) uważają, iż jego rozpowszechnianie było przygotowaniem do dużego ataku hakerskiego typu DDoS (Distributed Denial of Service). Komputery zainfekowane wirusem Serbian Badman Trojan mogłyby wysyłać do określonych serwerów tysiące zapytań, powodując unieruchomienie niektórych serwisów. Takie wydarzenie odnotowano już w lutym tego roku, kiedy ofiarą ataków padły ośrodki internetowe CNN, Yahoo!, eBay oraz Amazon.

www.netsec.net/


Zobacz również