Filmy 3D nie robią na widzach wrażenia - zła wiadomość dla branży 3D

Transformers 3D bardzo dobrze sprzedało się w kinach w te wakacje przyniosło duże zyski, ale ten chwilowy sukces nie jest w stanie zmienić faktu, że 3D ma kłopoty. Najnowsze badania z USA wskazują, że technologia 3D nie tylko nie zwiększa doznań widzów, to jeszcze psuje samopoczucie.

Transformers 3D

Mark Carrier z prestiżowego Uniwersytetu Kalifornii gruntownie przepytał 400 widzów kinowych, którzy oglądali jeden z trzech filmów - Alicja w krainie czarów, Starcie tytanów i Jak wytresować smoka. Widzowie zostali poproszeni o porównanie wersji tych filmów w 2D i w 3D.

Film 2D czy 3D - bez emocji, bez różnicy...

Okazało się, że jest niewielka różnica w odpowiedziach opisujących wersje filmów 2D i 3D, co zaskoczyło badaczy. Okazało się, że filmy 3D wcale nie wywołują w widzach więcej emocji.

- Myślimy, że filmy 3D są tak bardzo “cool", że nam coś dają, a w rzeczywistości wcale nie zapada nam w pamięć więcej szczegółów - powiedział Carrier podczas zjazdu America Psychological Association w Waszyngtonie.

Filmy 3D pogarszają samopoczucie

Jakby tego było mało, badania Carriera wykazały, to czego domyślaliśmy się już wcześniej. Widzowie oglądający filmy 3D są trzy razy bardziej narażeni na ból oczu, ból głowy lub problemy z widzeniem.

Quo vadis 3D?

Branża ma duży problem, bo 3D nie wzbudza szału wśród widzów. Sukces Transformers 3 to tylko wyjątek. Badania Carriera potwierdzają wyniki sprzedaży 3D TV.

Mimo tego uważam, że 3D wciąż ma szansę. Tylko że do roboty musi się wziąć Hollywood - dotychczasowe filmy 3D (vide Piraci z Karaibów 3D czy Noc 3D) w ogromnej większości rażą nie tylko indolencją fabularną i artystyczną, ale także niskim poziomem efektów 3D. W skrócie - filmy 3D są słabe i niewiele się różnią od swoich wersji 2D. to dobre rady dla filmowców i producentów z Hollywood. Mniej konwersji, więcej prawdziwego 3D. Mniej reklamowego bełkotu, a więcej prawdziwego 3D w filmach. Twórcy muszą sobie uświadomić, że ludzie nie będą kupowali byle czego. Czy rewolucja, którą spowodował w kinie Avatar 3D zostanie zmarnowana? Jak do tej pory, filmowcy skutecznie marnują szansę na popularyzację technologii 3D, którą z wielkim hukiem wprowadził na piedestał film Jamesa Camerona. Jeżeli nici w Fabryce Snów się nie zmieni, to 3D niedługo trafi z powrotem do muzeum z etykietką ciekawostka. I technologii 3D nie pomogą wtedy nawet takie widoki jak poniżej...

Rosie

Rosie

Źródło: What HiFi


Zobacz również