FireWire - gorący temat

W założeniu miał to być Święty Graal technologii - doskonały, szybki i wygodny sposób podłączania urządzeń zewnętrznych do komputera. Apple nazwał swój wynalazek FireWire. W świecie PC jest znany jako IEEE -1394, Sony nadał mu miano i.Link.

W założeniu miał to być Święty Graal technologii - doskonały, szybki i wygodny sposób podłączania urządzeń zewnętrznych do komputera. Apple nazwał swój wynalazek FireWire. W świecie PC jest znany jako IEEE -1394, Sony nadał mu miano i.Link.

Choć już w 1995 roku stał się standardem przemysłowym, to wówczas był bardziej mitem niż rzeczywistością. Wszystko zmieniło się, gdy Apple wyposażył swoje niebiesko-białe PowerMaki G3 w dwa porty FireWire.

Ten krok rozbudził wielkie nadzieje użytkowników oczekujących na zastąpienie SCSI. Dzięki FireWire użytkownicy nie muszą się martwić konfliktami ID, terminatorami SCSI i innymi przypadłościami zawieszającymi Macintosha lub pozwalającymi mu jedynie na wyświetlanie migotającego znaku zapytania.

Ale FireWire jest nie tylko usprawnieniem SCSI. Można też podłączyć więcej urządzeń (63 szeregowo) i zapewnić własne zasilanie (dzięki czemu nie są potrzebne zewnętrzne zasilacze czy kable).

A poza tym, prędkość: FireWire pozwala uzyskać dziesięciokrotny wzrost wydajności w porównaniu ze złączem SCSI, wbudowanym w poprzednie modele.

Po pół roku od pojawieniu się biało--niebieskich G3 atmosfera w świecie urządzeń FireWire jest wciąż nieco senna. Urządzenia - takie jak wypalarki CD, skanery czy twarde dyski - korzystające z tego złącza zaczynają dopiero się pojawiać.

Tak jak każda inna nowinka technologiczna FireWire na zyskanie popularności potrzebuje czasu. Tylko czy jest to nabieranie rozpędu, czy też kręcenie się w kółko?

Bez kłopotów

FireWire pozwala uniknąć najpowszechniejszych i najbardziej kłopotliwych problemów, związanych z podłączaniem i uruchamianiem urządzeń zewnętrznych. Jest wreszcie możliwość dowolnego łączenia szeregowego dysków twardych, napędów CD-R, skanerów i kamer cyfrowych - bez troskania się o kolejność czy współpracę poszczególnych urządzeń.

Dla osób przyzwyczajonych do zewnętrznych urządzeń SCSI - a szczególnie skanerów i innych skomplikowanych konstrukcji - FireWire jawi się jako cud. Koniec z ciągłym przenoszeniem urządzeń tam i z powrotem, bo maszynka A musi być w środku szeregu, a B na końcu. FireWire to prawdziwe plug-and-play - podłączasz dane narzędzie i działa (a przynajmniej powinno!).

Poza tym, nie musimy wyłączać komputera przed podłączaniem urządzenia. Koniec z konfliktami ID: poszczególne jednostki komunikują się ze sobą i ustalają numer ID.

Potężne przyśpieszenie Tradycyjne Narrow SCSI, dotychczasowy standard złącza zewnętrznego Apple, jest obecny od czasu wprowadzenia Mac Plusa w 1986 roku. Ta bezkonkurencyjna (w latach osiemdziesiątych) technologia dysponowała przepustowością rzędu 5 MBps (megabajtów na sekundę). Choć są dostępne szybsze (i droższe) interfejsy SCSI, oryginalna wersja jest standardem, z którym porównuje się konkurencję. FireWire oferuje przepustowość sięgającą 400 Mbps, czyli 50 MBps, co stanowi znaczące przyśpieszenie. A wersja (właśnie kończona) będzie osiągała 800 mbps, czyli czterokrotnie więcej.


Zobacz również