"Firefox jest bardzo ważny". Mozilla prosi o datki

Mozilla przygotowała kilkuminutowy film pt. "The Mozilla Story". Jest to emocjonalna produkcja, która prawdopodobnie powstała w reakcji na coraz słabsze notowania Firefoksa. Kończy się ona zaproszeniem do przyłączenia do organizacji i dokonania na jej rzecz darowizny.

Przeglądarka Firefox była przez ostatnie lata głównym konkurentem Internet Explorera z powodzeniem "podbierając" mu użytkowników. We wrześniu 2008 roku na rynku zagościł jednak Google Chrome, który po trzech latach rozpoczął ostrą wspinaczkę w górę. Potwierdzają to najświeższe badania firm analitycznych:

Net Applications: z Chrome'a korzysta obecnie 18,18 proc. internautów, natomiast z produktu Mozilli 22,14 proc.

StatCounter: Chrome ma obecnie 25,69 procent, a Firefox 25,23 procent udziałów w rynku.

Wyniki te różnią się od siebie, gdyż firmy stosują różne metody badawcze. Nie zmienia to jednak faktu, że według StatCounter Chrome już wskoczył na drugie miejsce na rynku przeglądarek, natomiast Net Applications przewiduje, że uczyni to w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Mozilla apeluje do internautów o pomoc

Widząc co się dzieje Mozilla postanowiła zagrać na uczuciach użytkowników Firefoksa. W tym celu przygotowała film pt. "The Mozilla Story", w którym próżno szukać jakiś szczegółów technicznych. Znajdziemy w nim za to informację o korzeniach Mozilli oraz o tym, jak ważnym projektem jest wspierana przez organizację non-profit przeglądarka Firefox.

"Jesteśmy non-profit i walczymy o ochronę sieci, którą wszyscy kochamy" - słyszymy z ust narratora.

Słowa te padają tuż przed apelem do internautów, aby wsparli projekt Mozilli darowiznami.

Oczywiście chodzi o pieniądze. Ale chyba nie przede wszystkim

Mozilla to organizacja non-profit, czyli organizacja, która nie działa dla osiągnięcia zysku. Ma ona więc na celu służbę społeczeństwu i nie jest komercyjna.

Oczywiście nie jest tak, że Mozilla utrzymuje się jedynie z darowizn, czy tego typu podobnych źródeł. Zarabia bowiem na Firefoksie przede wszystkim dzięki programom partnerskim z wyszukiwarkami. Obecnie jest w trakcie renegocjacji umowy z Google, która dostarczyła w poprzednim roku do kasy Fundacji 80% wszystkich zysków (dokładnie 103,5 miliona dolarów).

W poprzednim roku aż 98% zysków Mozilli pochodziło od serwisów wyszukujących. Oznacza to więc, że darowizny mają tutaj niewielki znaczenie, czego raczej na pewno nie zmieni również przygotowany film. Z pewnością Mozilla jest tego świadoma i raczej chciała po prostu przekonać internautów na całym świecie, że Firefox jest bardzo ważny.

Nam nie musiała przypominać...

Jeżeli chodzi o nasz rodzimy rynek, Mozilla nie musi nas przekonywać do swojej przeglądarki. Potwierdzają to najnowsze dane pochodzące z serwisu Ranking.pl (21-27.11.2011 r.):

1. Firefox - 45,7%udziału w rynku

2. MSIE - 24,4% udziału w rynku

3. Chrome - 18,6% udziału w rynku

4. Opera - 8,3% udziału w rynku


Zobacz również