Firefox w Ubuntu 8.10 - tylko po zaakceptowaniu licencji

Fundacja Mozilla zażyczyła sobie, żeby w Ubuntu pojawił się monit zmuszający użytkownika do akceptacji (bądź odrzucenia) licencji Mozilli Firefox. Mark Shuttleworth, twórca dystrybucji, nie jest zadowolony z tej prośby.

Deweloperzy pracujący nad Ubuntu nie mają większego wyboru. Mogą albo 1) zrezygnować z aplikacji instalując w systemie na przykład niezbyt znaną przeglądarkę IceWeasel - całkowicie wolną odmianę Firefoksa stworzoną przez grupę programistów pracujących nad Debianem - albo też 2) w dalszym ciągu korzystać z rozpoznawalnego logo i nazwy przeglądarki Mozilli pod warunkiem, że użytkownik zaakceptuje licencję EULA.

Prośba Fundacji Mozilla wydaje się być rozsądna, ale Shuttleworth nie jest z niej zadowolony. Chce, by miłośnicy Ubuntu korzystali z Firefoksa, jednak nie widzi potrzeby wymuszania na użytkowniku lektury licencji.

Jako alternatywa w Ubuntu 8.10 pojawił się pakiet abrowser wykorzystujący źródła Firefoksa z usuniętymi elementami, do których prawa ma Mozilla. W spornej kwestii wyświetlania licencji mają się toczyć dalsze rozmowy.

Dodatkowe informacje: "AN IRRELEVANT LICENSE IS PRESENTED TO YOU FREE-OF-CHARGE ON STARTUP" (w języku angielskim)


Zobacz również