Firmowa mieszanka starego z nowym

Laserowe urządzenia wielofunkcyjne zawsze imponowały różnorodnością. Tym razem w szranki stanęły: klasyczny kombajn, drukarka ze specjalną przystawką skanującą i zmodernizowany, wzbogacony faks.

Laserowe urządzenia wielofunkcyjne zawsze imponowały różnorodnością. Tym razem w szranki stanęły: klasyczny kombajn, drukarka ze specjalną przystawką skanującą i zmodernizowany, wzbogacony faks.

Dłużej laserowych urządzeń wielofunkcyjnych nie można było porównywać z ich atramentowymi odpowiednikami. Pierwsze dalej są konstruowane z myślą o biurowym przeznaczeniu, w drugich coraz większą wagę przykłada się do koloru oraz wysokiej jakości drukowania i skanowania, wymaganych do obróbki fotografii.

Pomimo niewielkiej liczby urządzeń każdy z testowanych kombajnów wielofunkcyjnych pochodzi z innej grupy wyrobów. Dzięki temu nie są do siebie podobne, chociaż wszystkie spełniają podstawowe wymagania: drukują, skanują do komputera i kopiują, a dwa modele są także wyposażone w faksy. Oprócz tego lista ich wspólnych cech jest krótsza od wykazu różnic. Wszystkie zostały wyposażone w skanery płaskie z automatycznym podajnikiem kartek. Załadowanie podajnika stosem kartek zwalnia nas od ciągłego przekładania stron, a skanowanie nieseryjne, lepszej jakości, wykonuje się za pomocą mechanizmu płaskiego. Kolejną wspólną cechą kombajnów są interfejsy USB, które jednak nie wyparły starszych portów równoległych. Na tym kończą się podobieństwa.

Prowizorki są najlepsze

Najlepsze wyniki w teście uzyskało urządzenie, które można nazwać prowizorycznym. Składa się z samodzielnej drukarki, do której dokupuje się nietypowy skaner, uzupełniony o centrum sterowania pozostałymi funkcjami dostępnymi w kombajnach. Poza skanowaniem z przystawki można zarządzać kopiowaniem, do czego służą stosowny wyświetlacz LCD i kilka przycisków. Dołączono też oprogramowanie PaperCom, za pomocą którego steruje się tą wielofunkcyjną hybrydą, jak całością.

Niestety, wielofunkcyjność w dwóch obudowach musi być okablowana w bardziej skomplikowany sposób. Wszystkie elementy trzeba połączyć z komputerem i między sobą, przystawkę z komputerem przewodem równoległym, a z drukarką złączem LPT. Co ciekawe, model DS310F produkcji Avision może współpracować nie tylko z dostarczoną w komplecie drukarką Kyocery, ale i innymi używającymi języka PCL, więc najtańsze modele GDI są z tej spółki wykluczone.

Okazało się, że przystawka, choć nie najmłodsza, ze skanowaniem radzi sobie lepiej od nominalnie nowocześniejszych konkurentów. Zdjęcie miało wystarczającą dynamikę, nie zauważyliśmy też szumów. Mankamentem był długi czas skanowania, zrozumiały, jeśli uwzględnić słaby transfer nietypowym łączem do komputera. Nie spowolniało to jednak ani skanowania w mniejszej rozdzielczości, ani tym bardziej kopiowania, które korzystało z linii przez LPT.

W komplecie z innym oprogramowaniem Avision jest też TextBrigde, aplikacja do rozpoznawania tekstu. Niestety, obsługuje jedynie obrazy monochromatyczne, więc poplamione oryginały nie mają szans na poprawne rozpoznanie. Nie radzi sobie również z kolumnami. TextBridge jest najsłabszym elementem urządzenia.

Druga część kompletu, drukarka Kyocera FS-1020D, jest najtańszym modelem tego producenta, znanego ze stosowania supertrwałych bębnów elektrofotograficznych. Są wymieniane bardzo rzadko, więc o kosztach druku praktycznie decyduje cena toneru. W tym modelu druk strony kosztuje mniej niż sześć groszy. Zwykle przy dużej twardości bębna są problemy z uzyskaniem płynnej gradacji odcieni, ale w tym modelu nieźle poradzono sobie z tym zadaniem. Poza jakością niezłe było także tempo druku. W sumie komplet spod znaku Kyocery uzyskał najlepszą ocenę końcową i został uznany za najbardziej opłacalny.

Debiutant z Korei

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Samsung straszy konkurencję najtańszymi drukarkami laserowymi, więc nic dziwnego, że postanowił spróbować szczęścia w tak bliskim asortymencie, jak urządzenia wielofunkcyjne. Na rynku są dwa podobne modele, testowany przez nas SCX-4216F z faksem oraz SCX-4016, tańszy o 300 zł i pozbawiony tego elementu. Szanse na pokonanie lidera Samsung stracił przez nie najlepszy skaner. Urządzenie miało duże kłopoty z uzyskaniem deklarowanej w specyfikacji 24-bitowej głębi koloru. Na zdjęciu testowym dynamika została sztucznie rozciągnięta, więc spora część najciemniejszych odcieni przestała być rozróżnialna. Skanowanie tekstu udało się lepiej, ale z rozpoznawaniem liter już nie. Okazało się, że silnik licencyjnego programu do OCR, zwanego AnyPage, pochodzi z okresu ząbkowania słynnego FineReadera, kiedy dzisiejszy lider nie rozróżniał krojów, wielkości ani struktury tekstu.

Mocniejszą stroną skanera i drukarki Samsunga jest tempo pracy. Dzięki najszybszemu kopiowaniu i drukowaniu tekstu z grafiką urządzenie uzyskało najlepsze noty za prędkość. Dostało też wysokie oceny za jakość druku. Warte zauważenia jest niskie zużycie energii. W sumie ocena wyraźnie gorsza od Kyocery - zarówno końcowa, jak i za ekonomię, jednak przy biurowej specyfice pracy przewaga lidera nie jest już tak znacząca.

Faks nobilitowany

Panasonic KX-FLB758 jest najnowszym urządzeniem z całej trójki, ale jednocześnie najsłabszym. Zadecydowało o tym pochodzenie konstrukcji, które jest rozwinięciem faksu, a nie laserowych drukarek, jak u konkurencji. Konsekwencją jest utrzymanie standardów jakości, wystarczających w wypadku faksu, ale na granicy akceptacji w kombajnach wielofunkcyjnych. Także tempem pracy Panasonic wyróżnia się niekorzystnie. Urządzenie wyposażono w skaner płaski, monochromatyczny, o rozdzielczości 400 dpi, z automatycznym podajnikiem kartek. To najsłabszy element. Nie najlepszy jest OCR z firmy Read-iris. Spodobało się nam bogate wyposażenie i funkcjonalny wystrój z polskim panelem sterowania.


Zobacz również