FontLab - nowy człowiek w mieście

Fontographer - podstawowy program do edycji, projektowania i konwersji czcionek, leży w niezmienionej od pięciu lat formie gdzieś na zakurzonych półkach firmy Macromedia.

Fontographer - podstawowy program do edycji, projektowania i konwersji czcionek, leży w niezmienionej od pięciu lat formie gdzieś na zakurzonych półkach firmy Macromedia.

Technologie i możliwości dotyczące krojów pism rozwijają się jak wszystko inne na świecie. Systemy operacyjne i programy przyzwyczajają nas do automatyzacji czynności, wygody użycia, przyjaznego interfejsu. Zachowajmy spokój. Jest nowy człowiek w mieście: FontLab, firmy Pyrus North America.

Największą przyjemność sprawi FontLab projektantom czcionek, którzy od podstaw wykreślają poszczególne znaki, nadają wszystkim naraz globalne przekształcenia, dbają o bezbłędny rysunek krzywych i dobrą jakość ostatecznego produktu. Ale równie usatysfakcjonowani będą ci, którzy potrzebują tylko narzędzia do konwersji, bądź do dorobienia na szybko kilku brakujących znaków.

Podstawowe funkcje

Glyph Editor - pracuje z natywnymi krzywymi Béziera dla czcionek Type1 i B-splinami dla czcionek TrueType

Technologia FontAudit - automatycznie kontroluje prawidłowe wykreślanie krzywych

Vector Paint Tools - zestaw narzędzi "rysunkowych" i "malarskich"

Transformacje - zestaw filtrów modyfikujących cały font lub pojedyncze znaki

Metryka i Kerning - edytor z automatycznymi funkcjami, również dla czcionek Multiple Masters

Font Header Editor - Pozwala modyfikować wszelkie informacje o foncie od nazwy, poprzez tabele kodowe, aż do informacji metrycznej specyficznej dla TrueType (także system PANOSE)

Hinting - zaawansowane możliwości dla czcionek Type1 i TrueType

Multiple Masters - edycja czcionek zawierających do czterech "osi". Wersja 4.0 dla Windows ma opcję Exterpolate, wykraczającą poza zawarte w foncie ograniczenia interpolacji między masterami

Unicode - pełna obsługa kodowania, z opcjonalym przekodowaniem fontu.

Ustawienia

Precyzję i wygodę użytkowania programu widać od razu przy ustawianiu preferencji.

Od strony interfejsu najbardziej błyskotliwa jest możliwość ustawienia rozmiarów cel pokazujących znaki w foncie (wraz z wygładzaniem krawędzi) oraz pokazania wizerunku znaku, który powinien być umieszczony w danej celi w wybranym systemie kodowania. Wszystkie opcje dotyczące wyświetlania punktów i krzywych, które ustawia się w preferencjach bądź w oknie Glyph Edit znacznie przewyższają te, które pamiętamy z Fontographera. Absolutną rewelacją jest możliwość wyboru pracy od razu na natywnych krzywych Béziera (jeśli pracujemy nad czcionką Type1), bądź B-splines (jeśli planujemy wygenerować czcionkę TrueType). Nie spotkałem się dotąd z programem, który pozwalałby na edycję B-splines w pierwotnej formie - dzięki temu czcionka TrueType pozostaje nie zniekształcona przy generowaniu fontu.

Bardzo wygodne dla projektantów, często posługujących się skanowanymi i zwektoryzowanymi pierwowzorami, jest narzędzie o nazwie FontAudit, które analizuje każdy kształt krzywej i koryguje błędy, mogące wystąpić na różnych poziomach projektowania. Korektę można wykonywać krok po kroku bądź automatycznie poprawić podobne błędy.


Zobacz również