Forsa za nic?

Od miesięcy ciekawi byliśmy, czy pamięć dynamiczna RAM Rambus (RDRAM) zacznie wreszcie w codziennych zastosowaniach wykazywać przyrosty wydajności, które zrównoważą jej wysoki koszt. I pytanie to wciąż nas nurtuje. W bezpośredniej rywalizacji z dzisiejszą standardową pamięcią PC SDRAM w najlepszym przypadku dochodzi do remisu.

Od miesięcy ciekawi byliśmy, czy pamięć dynamiczna RAM Rambus (RDRAM) zacznie wreszcie w codziennych zastosowaniach wykazywać przyrosty wydajności, które zrównoważą jej wysoki koszt. I pytanie to wciąż nas nurtuje. W bezpośredniej rywalizacji z dzisiejszą standardową pamięcią PC SDRAM w najlepszym przypadku dochodzi do remisu.

Komputery wyposażone w RDRAM, obecne na rynku od zeszłej jesieni, równoważyły wysoką cenę pamięci wieloma dobrymi wynikami testów. Jednak trudno było stwierdzić, czy ta lepsza wydajność nie była zasługą innych czynników, na przykład świetnych kart graficznych 3D lub szybszych procesorów. Chcąc rozjaśnić obraz sytuacji, wyizolowaliśmy efekty RDRAM, testując identycznie skonfigurowane komputery 800 MHz z pamięciami RDRAM i SDRAM.

Jedna płyta nie załatwi sprawy. Jeśli masz płytę do Rambusów, nie będziesz mógł używać DDR i na odwrót.

Jedna płyta nie załatwi sprawy. Jeśli masz płytę do Rambusów, nie będziesz mógł używać DDR i na odwrót.

Wynik operacji: RDRAM tylko nieznacznie zwiększa wydajność w niektórych programach graficznych, a w aplikacjach biurowych daje praktycznie zerowe zyski. RDRAM wykorzysta pełnię swoich możliwości, gdy pojawią się bardziej wymagające procesory Intela i gdy powszechniejsza stanie się wielozadaniowość z użyciem programów intensywnie przeliczających dane. Lecz nawet wówczas będzie miała mocną konkurentkę - nową technologię pamięci Double Data Rate DRAM.

Laboratoria PC World Test Center przygotowały dwa komputery testowe wykorzystujące obudowy Micro Express i płyty główne Intela oraz Asusa. Przetestowaliśmy też dwa pecety Della i cztery jednostki zbudowane specjalnie dla nas przez Micron Technology. Wszystkie maszyny zostały przetestowane programem PC WorldBench 2000 - pakietem aplikacji biurowych, programów graficznych i innych.

Trzy nowe chipset Intela

ntel wypełnił lukę w swojej linii płyt głównych, wprowadzając trzy nowe chipsety. Zestawy 815 i 815E o kodowej nazwie Solano obsługują pamięć SDRAM PC133 i wreszcie dają wybór zwykłym użytkownikom, którzy chcą większej szybkości, ale nie zamierzają płacić wysokiej ceny za Rambusy. Natomiast 820E ma przywrócić dobre imię linii 820 wśród najbardziej wymagających użytkowników, usuwając problemy z pamięcią poprzedniego 820.

Tak jak starsze chipsety, 810 i 810E, 815 i 815E mają zintegrowane układy graficzne. To rozwiązanie oszczędza pieniądze, lecz w przypadku 810 nie dawało możliwości rozbudowy. Wraz z 815 problem odchodzi w przeszłość. Producenci pecetów będą teraz oferowali trzy poziomy jakości grafiki: standardową zintegrowaną, zintegrowaną z akceleratorem graficznym 3D 4 MB oraz ze złączem AGP 4x do karty graficznej innego producenta.

Wprowadzenie 815 i 815E oznacza nowe modele komputerów średniej klasy. Polscy producenci, którzy ochoczo wykorzystywali tanie 810, na pewno wkrótce zaoferują maszyny oparte na nowocześniejszym 815.Chipset 820E współpracuje wyłącznie z Rambusami i nie ma układu translatora pamięci MTH, który spowodował wycofanie płyt 820 z pamięciami SDRAM. Zawiera też nowy układ kontrolera wejścia/wyjścia ICH2, który zastępuje oryginalny ICH z 820. ICH2 obsługuje najnowsze trendy w rodzaju standardu twardych dysków ATA/100 (zgodnego z dotychczasowym ATA/66), pełnego sześciokanałowego dźwięku stereo (zamiast dwóch kanałów) i czterech portów USB (zamiast dwóch). ICH2 obsługuje też trzy opcje zintegrowanej karty sieciowej LAN: dwie typu Ethernet 10/100 i jedną na domową linię telefoniczną 1 Mb/s. Oferuje również bardziej elastyczne dodawanie kart opartych na specyfikacji Communication and Networking Riser. ICH2 znalazł się także w chipsecie 815E, podczas gdy tańszy 815 ma oryginalny ICH.

Komputery wyposażone w 820E powinny się pojawić w sprzedaży na jesieni i będą to raczej maszyny wysokiej klasy.

Chipsetowi 815 można wróżyć długie, udane życie. Jednakże 820E nie będzie zbyt długo na szczycie. Procesor Intela następnej generacji, ponadgigahercowy Willamette zapowiadany na drugą połowę roku, będzie wykorzystywał nowy chipset o kodowej nazwie Tehama.

Komputer Dell Dimension z pamięcią RDRAM na 700 MHz magistrali pomiędzy procesorem a pamięcią (zwanej PC700) w teście PC WorldBench 2000 uzyskał 151 punktów - tylko o punkt więcej od podobnego Della z SDRAM 100 MHz (PC100). Test czterech Micronów, reprezentujących RDRAM, DDR SDRAM, PC100 SDRAM i nowy SDRAM 133 MHz (PC133), również wykazał minimalne różnice.

W naszych testach Quake III i MadOnion.com 3Dmark2000 pecety z SDRAM typu DDR i PC133 wypadły trochę lepiej od maszyn z RDRAM. Lecz RDRAM stale uzyskiwał minimalną przewagę w teście AutoCAD-a. Na końcu wlokły się zazwyczaj - ale z wynikiem najwyżej o 10 procent gorszym - systemy z SDRAM PC100, zapewne z powodu najwolniejszej magistrali pamięci. Na szczęście dla producentów tych komputerów większość użytkowników miałaby poważne trudności z dostrzeżeniem jakichkolwiek różnic.

Za i przeciw

Największą siłą Rambusów jest ich przepustowość, która pozwala przetoczyć trzykrotnie więcej danych w ciągu sekundy niż w PC100 SDRAM. Ich poważną wadą jest natomiast opóźnienie - czas upływający od zażądania danych z pamięci do ich dostarczenia do CPU. Zdaniem ekspertów od pamięci, dzisiejsze procesory, oprogramowanie i testy są tak skonstruowane, że uwypuklają wady Rambusów, praktycznie nie wykorzystując ich zalet.

Większe opóźnienie obniża wydajność w programach takich jak edytory tekstu czy pewne bazy danych, które często żądają małych porcji danych z pamięci. Stanowi natomiast niewielki problem w przypadku oglądania filmów DVD czy edycji wideo, gdzie za jednym zamachem wrzucane są megabajty danych, a potem następuje chwilowa przerwa. W takich aplikacjach zaczyna się liczyć większa przepustowość RDRAM. Jednak korzyści z Rambusów nijak się mają się do cen tych układów.

RDRAM oznacza zwykle wyższy koszt markowego peceta o 800 do 1800 zł - nie jest to różnica absurdalna, ale nieproporcjonalna do niewielkiego wzrostu wydajności. Przepaść jeszcze bardziej się pogłębia przy porównaniu cen samych układów: 128 MB najwolniejszej i najtańszej RDRAM kosztuje o prawie 370 dolarów więcej od najszybszej pamięci SDRAM (nie DDR), a moduły RDRAM 256 MB są o 750 dolarów droższe od 256 MB SDRAM PC133.

Ceny powinny spaść, gdy producenci nauczą się taniej wytwarzać RDRAM. Zdaniem firmy Rambus, w ciągu roku różnica cenowa między RDRAM, a SDRAM może osiągnąć nawet 25 procent. A co takiego rewelacyjnego jest w 25-procentowej drożyźnie?


Zobacz również