Fotolaby pod lupą

Większość zdjęć na papier trafia za pośrednictwem fotolabów. Sprawdziliśmy, jak linie produkcyjne nastawione na masówkę poradzą sobie z wplecionymi wśród typowych fotek z wakacji kilkoma drukarskimi łamigłówkami.

Większość zdjęć na papier trafia za pośrednictwem fotolabów. Sprawdziliśmy, jak linie produkcyjne nastawione na masówkę poradzą sobie z wplecionymi wśród typowych fotek z wakacji kilkoma drukarskimi łamigłówkami.

Niedopasowanie koloru można zrozumieć, ale po co powiększono górne zdjęcie?

Niedopasowanie koloru można zrozumieć, ale po co powiększono górne zdjęcie?

Jak na pismo komputerowe przystało, interesowaliśmy się tylko laboratoriami przyjmującymi zdjęcia przez Internet. Lista powstała dzięki wyszukiwarce Google, z trzydziestu paru pierwszych adresów przydatnych okazało się kilkanaście. Zdjęcia wysłaliśmy do dziewiętnastu, na czas otrzymaliśmy siedemnaście kompletów odbitek. Tyle tytułem statystyki, o przygodach przy wysyłaniu i odbiorze piszemy wcześniej. Tutaj skupmy się na szkiełku i oku, czyli ocenie i punktach.

W cieniu atramentu

Wydawałoby się, że to nic trudnego, ale sporo fotolabów poległo na ustawianiu poziomów.

Wydawałoby się, że to nic trudnego, ale sporo fotolabów poległo na ustawianiu poziomów.

Osiągnięcia fotolabów konfrontowaliśmy z wydrukami dobrej (Canon MP980) atramentówki. W niektórych konkurencjach był remis, ale pod względem intensywności kolorów i rozdzielczości, dzięki której widać drobne elementy, górą był atrament. W najlepszych odbitkach z labów porównywalna była gama kolorów, w tym najtrudniejsze do wiernego oddania barwy naturalne: zieleń i ludzka skóra.

Nie szukaliśmy jakościowych fajerwerków, skupiliśmy się raczej na wyszukiwaniu błędów. Chociaż ogólny poziom oceniamy nieźle, to jednak w zastawione sidła wpadło wielu pechowców. Nie znaleźliśmy mistrza we wszystkich dziedzinach, zazwyczaj sukcesom w jednej kategorii towarzyszyły gorsze wyniki w innej. Dlatego nasza kolejność ma nieco subiektywny charakter. Użytkownicy mający mniej uniwersalne preferencje, szukający na przykład lidera wydruków monochromatycznych albo najbardziej przyjaznego serwisu do wysyłania, powinni zwrócić się po odpowiedź do szczegółowej tabeli wyników.

Na tęczowo

Zestawienie fotolabów

Zestawienie fotolabów

Jakość zdjęć ocenialiśmy w trzech głównych kategoriach: kolory, szczegóły oraz wymiary i skalowanie. Pod względem kolorystyki na najlepszą ocenę zasłużył FotoOK. Do ideału brakowało tylko bardziej przekonującej czerni i mniej przepalonego żółtego. Wicemistrzem od mieszania barw został Vertis. Poza podobnym, jak u poprzednika, niedostatkiem czerni, zabrakło kilku elementów w głębokich cieniach. Na trzecie miejsce zasłużyłby Digitallab, gdyby nie kompromitująca kreska, ciągnąca się wzdłuż wszystkich zdjęć. W takiej sytuacji miejsce na podium w tej konkurencji przyznaliś-my serwisowi Fotosam. Poza często spotykanym niedostatkiem czerni jego największą wadą było zbyt lekkomyślne używanie wyostrzania.

W testowaniu zdolności do oddawania szczegółów posłużyliśmy się profesjonalnym wzornikiem, z którego odczytywaliśmy pionową i poziomą rozdzielczość. Być może, na tej podstawie obsługa w niektórych labach zorientowała się, że nie ma do czynienia ze zwykłym klientem. W każdym razie w tej konkurencji na wyróżnienie zasłużyły całkiem inne firmy niż poprzednio. Lab-net zajął pierwsze, a Wilab wspólnie z A.T. Foto drugie miejsce. Na czołowych pozycjach był spory tłok, potem duża przerwa i wreszcie grupka maruderów. EasyFoto, empikfoto, Fotosam, eFotonika,Vertis, e-Laba i Pracownia Fotografii Cyfrowej to serwisy, które nad szczegółami powinny jeszcze popracować.

Na mecie

Ekonomia, korekta zdjęć i ustawień, wyniki testu, ocena końcowa

Ekonomia, korekta zdjęć i ustawień, wyniki testu, ocena końcowa

Do oceny nazwanej ogólnie wymiary i skalowanie włączyliśmy kilka zagadnień, których rozwiązanie nie wymaga najwyższych technologii. Testowaliśmy, w jaki sposób uzupełniane są braki na zdjęciach o za małej liczbie punktów, jak sobie radzono z oryginałami o innych proporcjach pionu i poziomu, co się działo z marginesami i - generalnie - czy zachowywano wymiary zdefiniowane na zdjęciach. Na rodzinnych pokazach fotografii nie ma to znaczenia, ale zdjęcie paszportowe niepasujące do ramki może stać się przyczyną kłopotów. Jednym słowem, nie chodzi o nierozwiązywalne przeszkody, a raczej o poważne traktowanie klienta. W tej konkurencji pierwszą nagrodę przyznaliśmy serwisowi Fotokolor, drugą - FotoOK, a trzecią, już ze sporą stratą, portalom Diprint i eFotonika. Tuż za nimi jest EasyFoto. Tym razem klasyfikację zamyka Wilab.

W zestawieniu końcowym osiem labów uzyskało wyraźną przewagę punktową nad pozostałymi. Pierwszym wśród równych został FotoOK, wyprzedzając o włos serwis Fotokolor. Mistrzostwo opłacalności przyznaliśmy Diprintowi za udane połączenie dobrych wyników testu z niską ceną odbitki i wysyłki. Tuż za nim rywalizację ukończył FotoOK.


Zobacz również