Francja: 5-letnia gwarancja na sprzęt i koniec z "wbudowanymi" akumulatorami

Spotkaliście się z przypadkiem awarii sprzętu elektronicznego tuż po zakończeniu jego gwarancji? Jeżeli nawet nie, to z pewnością wielu z was słyszało o tego typu zdarzeniach. Francja postanowiła powalczyć z producentami sprzętu i wymóc na nich wydłużenie okresu gwarancji.

Dla producentów sprzętu nie stanowi wielkiego problemu tak zaprojektować daną część, aby zepsuła się ona tuż po gwarancji. Osobiście słyszałem (od osoby pracującej w serwisie) o pewnym producencie pralek, który kluczowy element programatora pokrywał specjalną warstwą "czegoś tam". Po około dwóch latach warstwa ta wysychała i narażała właścicieli pralek na poważne koszty związane z pogwarancyjną naprawą. Część z nich decydowała się więc na nowy zakup.

Właśnie z tego typu praktykami postanowili powalczyć francuscy senatorowie, którzy zamierzają wprowadzić przepisy nakazujące producentom udzielania 5-letnich gwarancji. Na ich celowniku znalazły się również na stałe montowane w smartfonach akumulatory (nie przyjmują do wiadomości tłumaczeń ze strony producentów, którzy twierdzą, że dzięki temu można zmniejszyć grubość smartfona) oraz czas produkcji części zamiennych. Oprócz wspomnianego wydłużenia gwarancji pozostałe propozycje senatorów są więc następujące:

- na terytorium Francji powinien obowiązywać zakaz "wbudowywania" akumulatorów

- części zamienne do każdego urządzenia miałyby być produkowane przez co najmniej 10 lat

Rozwiązania te przypadły szczególnie do gustu senatorom zwracającym uwagę na ekologiczny aspekt nowej ustawy. Czy ma ona szansę wejść w życie? Trudno powiedzieć. Jednego jednak możemy być pewni: koncerny wyślą wkrótce armię lobbystów, która będzie się starała za wszelką cenę (sądzę, że dosłownie) zmienić zdanie parlamentarzystów.

_____________________

Co sądzicie o tym pomyśle?


Zobacz również