Francuscy piraci w coraz większych tarapatach

Francuski senat przytłaczającą większością głosów poparł propozycje rygorystycznych zmian w prawie, przewidujących daleko idące sankcje wobec internautów pobierających z Sieci pliki chronione prawem autorskim. Jeśli projekt uzyska teraz akceptację Zgromadzenia Narodowego (tamtejszej niższej izby parlamentu), niepokornych użytkowników będzie można nawet odcinać od dostępu Sieci.

Rząd Francji zakończył prace nad projektem ustawy antypirackiej w czerwcu 2008 r. Wynik głosowania w senacie przybliża perspektywę prawnego usankcjonowania tzw. "zasady trzech przewinień", zgodnie z którą osoby nielegalnie pobierające materiały chronione prawem autorskim z Internetu będą ostrzegane o konsekwencjach takiej działalności. Jeśli dwa ostrzeżenia nie przyniosą oczekiwanego rezultatu (czyli jeśli internauta wciąż będzie pobierał pliki z Sieci nie płacąc za nie) trzeciego ostrzeżenia nie będzie - użytkownik zostanie odcięty od Internetu.

Pierwsze ostrzeżenie ma mieć formę e-maila wysłanego przez dostawcę usług internetowych, drugie - formę pisemną. Odcięcie od Internetu ma obowiązywać przez rok.

Koncepcja wspomnianej zasady powstała w listopadzie ub. roku, w ramach porozumienia kończącego wielotygodniowe negocjacje pomiędzy wydawcami muzyki i filmów oraz dostawcami usług internetowych. Wkrótce potem podobne pomysły zaczęły pojawiać się w innych krajach, w tym w Wielkiej Brytanii i Australii.

Pomysłowi odcinania piratów przyklasnęła Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI), która nawet proponowała, by wprowadzić podobne prawodawstwo na terenie całej Unii Europejskiej (czemu europarlamentarzyści sprzeciwili się i to dwukrotnie).


Zobacz również