Frank Abagnale: spowiedź eks-oszusta

"Wiele osób sądzi, iż mogą stworzyć "idiotoodporny" system. Jeśli wierzysz w coś takiego, to znaczy, że drastycznie nie doceniasz kreatywności idiotów" - mówi w rozmowie z IDG Frank Abagnale, jeden z najsłynniejszych oszustów w historii, który od ponad 30 lat jest doradcą FBI. Abagnale to specjalista od fałszerstw, kradzieży tożsamości oraz wszelkiego rodzaju oszustw - w młodości je popełniał, teraz pomaga władzom z nimi walczyć. Eks-oszust był gościem konferencji Storage Networking World - podczas tego spotkania udzielił wywiadu Donowi Tennantowi, dziennikarzowi magazynu Computerworld. Frank Abagnale opowiadał w nim m.in. o tym, dlaczego przestępcom jest dziś łatwiej łamać prawo, dlaczego w szkołach powinno uczyć się etyki oraz o tym, jak łatwo dziś dokonywać oszustw.

Abagnale był niedawno gościem konferencji Storage Networking World, zorganizowanej przez magazyn Computerworld - podczas tego spotkania znalazł chwilę, by udzielić poniższego wywiadu.

Frank Abagnale to postać dobrze znana w świecie IT - ale nie tylko. Nazwisko Abagnale kojarzą nie tylko specjaliści ds. bezpieczeństwa IT, ale także agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI) oraz... kinomani z całego świata. Człowiek ten w młodości był jednym z najsłynniejszych oszustów na świecie - gdy miał 17 lat bez problemu podszywał się m.in. pod pilota oraz lekarza (w 2002 r. Steven Spielberg zrealizował film o tych wydarzeniach - "Złap mnie, jeśli potrafisz" - w którym główną rolę zagrał Leonardo di Caprio). Po ujęciu i odbyciu kary nasz dzisiejszy rozmówca przeszedł na "stronę dobra" i od 30 lat doradza amerykańskim agencjom rządowym oraz firmom.

IDG: Proszę sobie wyobrazić, że urodził się pan nie w latach 40., lecz w 80. ubiegłego stulecia - czy teraz byłoby łatwiej uniknąć panu kary za te wszystkie oszustwa?

Frank Abagnale

Frank Abagnale

Frank Abagnale: Myślę, że byłoby co najmniej 4 000 razy łatwiej (śmiech) - gdybym zrobił dziś to, co zrobiłem 40 lat temu, myślę, że udałoby mi się uniknąć więzienia. Rozwój technologii powoduje rozwój przestępczości - zawsze tak było i będzie. Do produkcji czeków, które podrabiałem 40 lat temu, niezbędna była prasa drukarska kosztująca z milion dolarów oraz trzech pracowników obsługi - do produkowania fałszywek musiałem wybudować ogromne rusztowanie... Trzeba było przygotowywać wzorniki kolorów, negatywy, matryce, tworzyć mieszanki kolorów... A teraz? Teraz siadam sobie z notebookiem, wybieram dowolną firmę - np. American Airlines - odwiedzam ich stronę, i kopiuję z niej logo. Potem włączam drukarkę i w kilka minut mam piękny, "prawie oryginalny" czek.

Przed laty nie wiedziałbym kto podpisuje czeki tej firmy, nie wiedziałbym jakie są zasady ich rozliczania. A dziś mogę zadzwonić do ich działu rozliczeń i wypytać o wszystko. Jeśli podszyję się po klienta, powiedzą mi jaki bank ich rozlicza, jaki jest numer konta itp. Później - wciąż podszywając się pod klienta - poproszę o wysłanie mi kopii jawnego raportu finansowego. Na niej znajdę podpis prezesa i dyrektora finansowego - wystarczy skopiować je na mój czek. Współczesna technologia bardzo ułatwia działania, które 40 lat temu były niezmiernie skomplikowane...

Czy myśli pan, że współcześni 17-letni "hakerzy" działają z tych samych powodów, które kierowały panem przed laty?

Z pewnością nie. U mnie to była kwestia przeżycia - byłem dzieciakiem, który uciekł z domu i w wieku 16 lat wylądował w Nowym Jorku. Nigdzie nie mogłem znaleźć pracy, ponieważ byłem zbyt młody - dlatego moim pierwszym oszustwem było zawyżenie wieku w życiorysie. Do tego z czasem doszły kolejne kłamstwa - i stałem się ściganym. Aby uciec, zawsze musiałem być o krok przed pościgiem... Nigdy nie było tak, że oto postanowiłem sobie zarobić na oszustwie - jednak z czasem to stało się swoistą grą z pogonią.

Przygody Abagnale'a zainspirowały Stevena Spielberga do nakręcenia filmu o oszuście. Rolę naszego rozmówcy zagrał w nim Leonardo di Caprio, zaś w ścigającego go agenta wcielił się Tom Hanks.

Przygody Abagnale'a zainspirowały Stevena Spielberga do nakręcenia filmu o oszuście. Rolę naszego rozmówcy zagrał w nim Leonardo di Caprio, zaś w ścigającego go agenta wcielił się Tom Hanks.


Zobacz również