FreeHand MX najnowsza wersja

Doczekaliśmy się nowego wydania FreeHanda, największego konkurenta Adobe Illustratora (i nie tylko) wśród programów do tworzenia profesjonalnej grafiki wektorowej. Po niezbyt udanej wersji 10., czekaliśmy na kolejną nową edycję. Wersja MX, która pojawiła się 10 lutego br., napawa optymizmem. Chociaż muszę stwierdzić, że brakuje w niej paru funkcji, do jakich przyzwyczaił nas Illustrator, m.in. wielokolorowej siatki przejść barwnych lub otwierania postscriptów, mimo to jest się z czego cieszyć, bo zmiany, jakie zauważymy, są właściwe i wręcz oczekiwane.

Doczekaliśmy się nowego wydania FreeHanda, największego konkurenta Adobe Illustratora (i nie tylko) wśród programów do tworzenia profesjonalnej grafiki wektorowej. Po niezbyt udanej wersji 10., czekaliśmy na kolejną nową edycję. Wersja MX, która pojawiła się 10 lutego br., napawa optymizmem. Chociaż muszę stwierdzić, że brakuje w niej paru funkcji, do jakich przyzwyczaił nas Illustrator, m.in. wielokolorowej siatki przejść barwnych lub otwierania postscriptów, mimo to jest się z czego cieszyć, bo zmiany, jakie zauważymy, są właściwe i wręcz oczekiwane.

Już od wersji 4. programowi zaczęło przybywać palet funkcyjnych i w końcu na małym ekranie nie można było ich pomieścić. Nowa wersja rozwiązuje również i ten problem. Macromedia twierdzi, że przed przystąpieniem do prac nad wersją MX przeprowadził szerokie badania i testy w grupach profesjonalnych grafików, które umożliwiły wychwycenie cech i funkcji, jakich programowi brakuje lub powinny być uproszczone czy udoskonalone dla przyspieszenia procesu projektowania.

Po otworzeniu programu najbardziej rzuca się w oczy odnowiony interfejs, choć ikony i wygląd zachowują standard charakterystyczny dla całego pakietu Studia MX i produktów Macromedii.

Stali użytkownicy FreeHanda zapewne już zdążyli się przyzwyczaić do nowych skrótów klawiaturowych, które były w wersji 10., a teraz dostają nową oprawę graficzną i parę pomysłów na grupowanie okien funkcyjnych.

Panele mogą być dokowane w grupach z możliwością zamykania okna do belki z nazwą, co do maksimum oszczędza miejsce.

Oczywiście, program jest już natywny na Mac OS-a X (w wersji makowej) w pełni wykorzystujący możliwość multi-user systemu.

Dawny Inspector zmienia nazwę na Object Panel, stając się nowym panelem, w którym możemy ustalić wiele właściwości obiektów, np. grubość kreski - Stroke, wypełnienie - Fill czy Effect, gdzie dysponujemy całą gamą nowych funkcji, takich jak: Bend, Duet, Expand Path, Ragged, Sketch, Transform oraz Bevel and Emboss, Blurr, Shadow and Glow, Sharpen, Transparency.

Zyskujemy również możliwość zmiany pojedynczych atrybutów w pojawiającej się liście. Object Panel pozwala na edytowanie stylów. Każda grafika może mieć znamiona stylu, który poprzez przeniesienie z listy Obiektów i umieszczenie w liście Stylów nakłada na rysunek zapamiętane atrybuty. Bardzo wygodna funkcja dla wszystkich ilustratorów, którzy muszą powtarzać te same efekty dla różnych kształtów, np: w czasie redagowania wykresów

map pogody itp.

Należałoby tu także wymienić Answers Panel, czyli panel, w którym znajdziemy bezpośrednie połączenie z przygotowanymi przez Macromedia tutorialami, pomocą, nowościami programu.

Kolejną nowinką programu jest Eraser Tool, czyli wektorowa gumka, która zachowuje się dokładnie tak, jak oczekujemy. W każdym miejscu ilustracji potrafi wymazać wszystko do czysta. Naprawdę znakomite narzędzie!

Jedną z lepiej działających funkcji jest dopracowane Blend, czyli funkcja do zmiany kształtów. Superłatwa w użyciu, wystarczy przeciągnąć konektor ponad dwoma kształtami i gotowe.

Nowe też jest narzędzie do rysowania linii w schematach - Connector Line Tool, które pozwala na zdefiniowanie wyglądu linii, łączącej obiekty na naszym rysunku, a następnie rysować połączenia bez konieczności zatanawiania się nad ich właściwościami, bo o tym będzie pamiętał program.

We FreeHandzie możliwe jest teraz zdefiniowanie obszaru do eksportu lub do druku - output area.


Zobacz również