GTA IV zawiera groźbę dla słynnego prawnika?

Jack Thompson, słynny prawnik oskarżający gry o szerzenie brutalności, zamierza pozwać twórców Grand Theft Auto IV. O co poszło tym razem? Otóż Thompson twierdzi, że w pierwszej misji gry główny bohater dostaje "zlecenie" na jego wirtualną postać.

Wszystko zaczęło się kiedy pan Thompson przeczytał artykuł o Grand Theft Auto IV w wrześniowym numerze GameInformer. Redaktorzy czasopisma mieli możliwość zapoznać się z pierwszą misją w grze. Główny bohater GTA IV, Nico, dostaje w niej zlecenie na zabicie pewnego prawnika. Przed egzekucją, zabijany wypowiada kwestię "to nie broń zabija ludzi tylko gry".

Jack Thompson od razu skojarzył ten tekst z podobnymi słowami, które ludzie jemu przypisują. Uznał więc, że jest to realna groźba skierowana przez twórców gry w jego kierunku.

Prawnik wystosował więc list do Take-Two, wydawcy GTA IV. Postuluje w nim o usunięcie z gry wszelkich elementów mających z nim jakikolwiek związek. Firmie daje na to czas do 21 września. Jeśli Take-Two tego nie uczyni Thompson pozwie firmę do sądu.

Sprawa jest śmieszna i straszna zarazem. Wygląda bowiem na to, że każda wirtualna postać w dowolnej produkcji wypowiadająca się źle o grach będzie teraz utożsamiana przez Jacka Thompsona z... samym sobą! Z drugiej strony, po tym szumie medialnym jaki prawnik zrobił, już widzę setki tysięcy graczy, którzy nie mogą się wprost doczekać aby wykonać pierwsze zadanie w grze.

Dobra robota Rockstar! Celowo czy nie, w bardzo humorystyczny sposób udało się wam wypromować swój tytuł i przy okazji rozprawić się z najbardziej krzykliwą osobą w branży.


Zobacz również