Galeria ZOOMA - Jacek Kusiński

Łódź jest miastem, które można kochać lub... nienawidzić. Oglądając fotografie Jacka Kusińskiego, nie mamy wątpliwości, że to wypełnione kontrastami miasto fascynuje go od dawna. Pierwsze ''łódzkie'' zdjęcia powstały jeszcze w latach 80. Były to utrzymane w konwencji reportażowej czarno-białe portrety przypadkowych ludzi podpatrzonych na obskurnych podwórkach.

Łódź jest miastem, które można kochać lub... nienawidzić. Oglądając fotografie Jacka Kusińskiego, nie mamy wątpliwości, że to wypełnione kontrastami miasto fascynuje go od dawna. Pierwsze ''łódzkie'' zdjęcia powstały jeszcze w latach 80. Były to utrzymane w konwencji reportażowej czarno-białe portrety przypadkowych ludzi podpatrzonych na obskurnych podwórkach.

Pod koniec lat 90. łódzki oddział Gazety Wyborczej zorganizował dla czytelników konkurs zatytułowany "Magiczne miejsca". Wybrana do druku praca Kusińskiego "Kapliczka w lesie łagiewnickim", doskonale oddająca charakter tego miejsca, była początkiem wieloletniego i realizowanego do dziś cyklu portretującego Łódź.

Z czasem Kusiński odkrył w fotografii inne niż tylko anegdotyczne - formalne wartości, jakimi są światło, kolor i forma, budujące niepowtarzalny klimat jego zdjęć.

Zwłaszcza bursztynowo-złote światło, które wypełniając o określonych porach dnia panoramy miasta, odrealnia je i czyni trudno rozpoznawalnym nawet dla rodowitych łodzian. Ta umiejętność obserwacji sprawia, że na pozór błahy temat zainteresuje autora i pozwoli wydobyć z banału wartości czysto artystyczne. Doskonałym tego przykładem jest prezentowane - jedno z całego cyklu - zdjęcie klatki schodowej w jednej z opuszczonych i niszczejących fabryk.

Od trzech lat Kusiński fotografuje aparatami cyfrowymi. Początkowo był to prosty model Ixusa z 2-megapikselową matrycą. Obecnie są to Olympus E10 i Nikon D100. Równie ważnym narzędziem jest Photoshop stosowany z umiarem i znawstwem przez autora.

Prezentowane w Zoomie zdjęcia będzie można obejrzeć od 16 września na indywidualnej wystawie w łódzkim Muzeum Kinematografii.

Jacek Kusiński, rocznik 1959. Niezrzeszony w żadnej z organizacji twórczych, pracuje na własny rachunek.


Zobacz również